Więcej informacji i ciekawostek ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Santorini jest grecką wyspą, która jest niezwykle popularna wśród turystów. Zjeżdżają oni codziennie, by zwiedzać zakamarki urokliwego białego miasteczka, które leży na zboczach wulkanu. Tłum ludzi przechadzających się uliczkami bywa tak duży, że zrobienie sobie zdjęcia na zjawiskowym tle, wymaga stania w kolejce. Popularna influencerka pokazała, jak Santorini wygląda naprawdę.
Lucy Tranos, która szerzej znana jest jako "Lucy in the sky", na Instagramie chętnie dzieli się zdjęciami z podróży. Jakiś czas temu była w Rzymie, a jeszcze wcześniej w Dubaju. Teraz influencerka zwiedza greckie wyspy. Na fotografiach i filmikach z wioski Oia w Santorini widzimy ją samotną na tle zachwycającego miasteczka. Lucy pokusiła się jednak o udostępnienie kolejnego nagrania w zupełnie innym stylu. Zaprezentowała na nim, to czego zwykle nie widzimy na zdjęciach.
Pokazuję rzeczywistość na Oia w Santorini. O zachodzie słońca będzie tu pełno ludzi i wszyscy będą się ustawiać w kolejce, by zrobić sobie zdjęcia na tle niebieskich kopuł. (...) Przyjeżdżam do Santorini w każde lato od trzech lat. Za każdym razem jest tłoczniej.
Na nagraniu widzimy niezliczoną ilość turystów, którzy ustawiają się tylko po to, by zrobić sobie odpowiednie zdjęcie. "Lucy in the sky" ma jednak prostą radę, jak uniknąć kolejek na każdym kroku.
Wystarczy, że dotrzesz tam o siódmej rano.
Możemy się tylko domyślać, jak bardzo tłumami bywają też zmęczeni mieszkańcy Santorini.
Ojciec Łukasza Litewki zwrócił się do Dody. Gwiazda zareagowała. "Bardzo proszę, żeby..."
Anna Lewandowska o życiu w USA. Najgorsze są wieczory. "Wpędzają mnie w gonitwę i stres"
Ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Grażyna Kulczyk pokazała się po dłuższej nieobecności. Tak dziś wygląda jedna z najbogatszych Polek
Pobiła Katie Zacharię. Pracownica Trumpa straciła posadę po zaledwie dobie
Niezręczny moment z udziałem królowej Letizii. Nagranie z jej upadku obiegło sieć
"Taniec z gwiazdami" mógł być dla nich przepustką do show-biznesu. Nie wszyscy chcieli sławy
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Kurdej-Szatan z mężem sprzedali dom i zamieszkali tutaj. Wnętrza robią wrażenie, ale to nie wszystko