Więcej na temat polskich gwiazd i ich dzieci przeczytasz, odwiedzając stronę główną Gazeta.pl.
Xavier Wiśniewski dorastał na oczach całej Polski. Wszystko za sprawą znanych rodziców, którzy od lat są na świeczniku paparazzi oraz plotkarskich serwisów. Jak niektórzy się spodziewali, młody mężczyzna poszedł w ślady Michała Wiśniewskiego i został muzykiem. W związku z tym udziela coraz większej liczby wywiadów. W jednym z ostatnich opowiedział o traumatycznych doświadczeniach sprzed lat.
Ani Michał Wiśniewski, ani Mandaryna nie mówili wcześniej, że ich niespełna 20-letni syn miał zdrowotne problemy. Xavier opowiedział o nich w najnowszym wywiadzie z "Faktem".
Przez około pięć lat zmagałem się z ciężką depresją. Brakowało mi spokoju. Byłem gdzieś z tym wszystkim sam. Moi koledzy popełniali samobójstwa i to był bardzo ciężki moment. Bardzo się zamknąłem w sobie. Czułem, że nikt mnie nie chce i jestem nikomu niepotrzebny - wyznał dziennikarzowi tabloidu.
Młody raper dał do zrozumienia, że życie wśród rówieśników mocno go doświadczyło.
Przechodziło mi przez myśl, że lepiej by było, jakby mnie nie było. Czułem, że wszystkim będzie lepiej, jeśli mnie nie będzie. Na dodatek moi bliscy znajomi, których wtedy miałem, obrócili wszystkich przeciwko mnie i zakazali im ze mną rozmawiać - dodał.
Xavier Wiśniewski liczy, że swoim wyznaniem pomoże innym, którzy zmagają się z depresją, a być może i jemu łatwiej przyjdzie pozbierać się po chorobie.
Przez parę lat prawie z nikim nie rozmawiałem. Pomogła mi muzyka i działania artystyczne. Już jest lepiej. Mam nadzieję, że zabierając głos publicznie, dam innym nadzieję, że nie są sami. Jesteśmy takim krajem, w którym często, gdy ktoś się czuje źle, to w społeczeństwie jest odpychany na bok. A czasem pięciominutowa rozmowa jest komuś w stanie naprawić dzień - dodał z nadzieją.
Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego. TUTAJ znajdziesz również przydatne numery telefonów, pod którymi dyżurują specjaliści, gotowi pomóc w kryzysowej sytuacji.
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Cielecka zrobiła wyjątek i pokazała zdjęcie z Gelnerem. Fani zachwyceni: Bonnie i Clyde
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja