Anna Wendzikowska zapędza się, oceniając wygląd Toma Cruise'a. Wtem przerywa jej Woźniak-Starak

Anna Wendzikowska miała mówić o Tomie Cruizie, ale się zagalopowała. Nagle zaczęła opowiadać o kanonie męskiego piękna. Delikatnie mówiąc, wyszło niefortunnie.

Więcej ciekawych artykułów na stronie głównej Gazeta.pl

27 maja do polskich kin trafił film "Top Gun: Maverick" - kontynuacja kinowego przeboju z 1986 roku. W najnowszym filmie widzowie także zobaczą Toma Cruise'a. Dlatego też w piątek 27 maja w studiu "Dzień dobry TVN" omówiono sylwetkę aktora. Na temat Cruise'a wypowiedziała się Anna Wendzikowska. Dziennikarka w trakcie wypowiedzi nie popisała się klasą. 

'Top Gun'"Top Gun: Maverick". Bez Ryan i McGillis. A to nie koniec. Kogo jeszcze zabrakło?

Zobacz wideo Wendzikowska jest krytykowana na Instagramie. „Polacy mają trudny charakter"

Anna Wendzikowska o wzroście mężczyzn

Anna Wendzikowska zaczęła swoje rozważania na temat Toma Cruise'a od tego, że nie przepada za nim. 

Nie jestem fanką Toma Cruise'a. Jedyny film, który mi się podoba, to jest "Top Gun".

Wówczas Agnieszka Woźniak-Starak zasadnie zapytała, czy niechęć Wendzikowskiej wynika ze spotkania z aktorem. Dziennikarka przyznała, że nigdy nie rozmawiała z aktorem filmu "Top Gun". 

Nie miałam okazji się z nim spotkać, dlatego, że w momencie, kiedy ja zaczęłam robić wywiady, to on już trochę przestał ich udzielać. Rozmawia tylko na czerwonym dywanie, z dziennikarzami największych stacji. Ograniczył swoją działalność promocyjną - mówiła Wendzikowska.

Na tym jednak nie koniec. W pewnym momencie przyznała, że Cruise jest dla niej mało męski ze względu na wzrost. Dziennikarka poszła nawet o krok dalej i zaczęła generalizować. 

On dla mnie zawsze był trochę dziwny (...). Nigdy nie uważałam, że jest szczególnie przystojny. Dla mnie mężczyzna, który ma 170 cm wzrostu... no trudno o nim mówić, że jest przystojny. Wolę jednak typ Hugh Jackmana, takiego postawnego mężczyzny. Tom Cruise z tą zawsze o głowę wyższą partnerką jakoś mnie tak nie przekonuje do swojej męskości - opowiadała.

W tym momencie Agnieszka Woźniak-Starak przerwała koleżance ze stacji. 

Poczekaj, bo nie chciałybyśmy urazić tych mężczyzn, którzy nie mają 190 cm wzrostu, a też potrafią być przystojni - mówiła.

Wendzikowska nie wydawała się zawstydzona czy speszona tą uwagą. Odpowiedziała jednak gospodyni programu. 

Mówiłam o swoich własnych, prywatnych odczuciach. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam.

Później dodała:

Przecież są mężczyźni, którzy nie są wysocy, ale są uroczy.

Następnie dziennikarka zaczęła mówić o tym, że aktor ma związki ze scjentologią, czyli ruchem, który uznawany jest za sektę. 

Widzowie reagują na wypowiedź Anny Wendzikowskiej

Wypowiedź Wendzikowskiej oburzyła widzów. Swoje niezadowolenie wyrazili na Twitterze. 

Wendzikowska: "Trudno uznać mężczyznę o wzroście 170 cm za przystojnego". Brawo dla Agnieszki Woźniak-Starak za reakcję - pisali.
Od kiedy wzrost decyduje o byciu przystojnym? Al Pacino 168, Messi 169, Jamie Cullum 174, Tom Cruise 170, Marlon Brando 175, James Dean 173 - wyliczał jeden z internautów.
Jakby jakiś facet powiedział w telewizji, że dla niego kobieta z biustem mniejszym niż C nie może być uznawana za piękną, to by była inba na całą Europę, zjedliby go żywcem. Delikatnie mówiąc, pani Wendzikowska powinna się zastanowić nad sobą, chyba jej mocno peron odjechał - grzmieli.

A co wy myślicie o zachowaniu Anny Wendzikowskiej? 

Więcej o: