Sara Boruc nazwała "365 dni: Ten dzień" patologią. Blanka Lipińska szybko zareagowała

Film "365 dni: Ten dzień" zbiera miażdżące recenzje krytyków i widzów. Na temat produkcji dosadnie wypowiedziała się także Sara Boruc. Blanka Lipińska nie zostawiła tego bez komentarza. Nowy konflikt w polskim show-biznesie?

Więcej o polskim i światowym show-biznesie przeczytasz na Gazeta.pl. 

Trudno sobie to wyobrazić, ale kontynuacja przygód Laury i Massimo zbiera jeszcze gorsze recenzje, niż pierwsza część. Przypomnijmy, że film "365 dni" zdobył Złotą Malinę za najgorszy scenariusz. Kolejna produkcja znów jest oparta na erotycznej powieści Blanki Lipińskiej, która jest także współscenarzystką. Krytycy filmowi są bezlitośni. Karolina Korwin Piotrowska napisała, że twórcom udało się sklecić coś jeszcze gorszego i bardziej nieudolnie przypominającego film. Jednak na temat polskiego erotyka postanowiła wypowiedzieć się także Sara Boruc. Żona Artura Boruca w komentarzu na Instagramie określiła produkcję jednym słowem - patologia. Zaznaczyła przy tym, że filmu nie widziała, ale wystarczyło jej dziesięć minut poprzedniego. Ten komentarz nie umknął uwadze Blanki Lipińskiej. Szykuje się nowa drama w show-biznesie?

Zobacz wideo Blanka Lipińska tłumaczy, co się stało z jej twarzą na premierze "365 dni: Ten dzień"

Blanka Lipińska o krytyce Sary Boruc: Nie każdy ma rozsądek

Autorka "365 dni" postanowiła odnieść się do krytycznych uwag na InstaStories. Na wstępie zakomunikowała, że interesują ją najbardziej opinie fanów, ale nie może rozumie jak można wypowiadać się o filmie, którego się nie widziało. 

Wreszcie odespałam. Nie wiem, ile spałam. (...) Odespałam te wszystkie nerwy ostatnich dni. Już są pierwsze recenzje. Te od fanów najbardziej mnie interesują. Natomiast gdzieś mi przemknęło, że są osoby publiczne, które wypowiadają się na temat filmu, mimo że go nie oglądały. "Nie wiem, nie znam się, to się wypowiem" - nie będę tego rozkminiać. Każdy ma prawo, ale nie każdy ma rozsądek. Wypowiadać się na temat czegoś, czego się nie widziało - nie wyobrażam sobie tego, jeśli mam być szczera. No, ale nie wszyscy są mną i dzięki Bogu, bo ta planeta mogłaby tego nie przetrwać.
 

Widzieliście już "365 dni: Ten dzień"? Jest aż tak tragicznie?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.