To naprawdę Hugh Laurie? Zmienił się nie do poznania. Trudno w nim rozpoznać doktora House'a

Gwiazdor serialu "Dr House" wybrał się ostatnio na spacer z psem do jednego z londyńskich parków. Dla wielu zaskakujący był wizerunek popularnego aktora. Ciężko rozpoznać Hugh Lauriego w wełnianej czapeczce, zgarbionego i z siwą brodą.

Więcej o polskim i światowym show-biznesie przeczytasz na Gazeta.pl.

Hugh Laurie to jeden z najbardziej uznanych brytyjskich aktorów. Ma na swoim koncie aż trzy Złote Globy, dwie statuetki People's Choice Awards oraz dwie nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych SAG Awards. Aktor wystąpił w takich filmach jak: "Bez zahamowań", "101 dalmatyńczyków", "Rozważna i romantyczna", "Człowiek w żelaznej masce", "Maybe baby", "Córka mojego kumpla" czy "Magiczny świat Davida Copperfielda". Największą popularność przyniosła mu jednak rola charyzmatycznego, ale aspołecznego lekarza w serialu "Dr House". Od premiery tej kultowej produkcji minęło już 18 lat. Ostatnio Hugh Laurie był widziany w Londynie podczas spaceru ze swoim psem. Trzeba przyznać, że naprawdę ciężko go rozpoznać. 

Zobacz wideo Relacja miłosna, ale nie romantyczna - oto bromance

Hugh Laurie w siwej brodzie i wełnianej czapce jest nie do poznania

62-letni aktor zapuścił siwą brodę, co mocno go odmieniło. W oczy rzucają się też wystające spod  wełnianej czapki dłuższe siwe włosy oraz zgarbiona sylwetka. W takim wydaniu jest wręcz nie do poznania i z pewnością zapewniło mu to anonimowość na spacerze w parku. Nie ustrzegł się jednak paparazzi, którym mimo wszystko udało się zrobić zdjęcia. 

Hugh LaurieHugh Laurie Fot. BackGrid UK/East News

Przechodnie mogli nawet nie wiedzieć, że mijają jednego z najbardziej popularnych brytyjskich aktorów. Dodajmy, że w ostatnim czasie aktor pojawił się w miniserialu "Na poboczu", a także w produkcji z gatunku sci-fi "Avenue 5". Może nowy wizerunek gwiazdy ma także związek z nową rolą? Poznalibyście Hugh Lauriego na ulicy?

Hugh LaurieHugh Laurie Fot. BackGrid UK/East News

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.