Michał Wiśniewski mógł zarobić 1,5 mln zł. Nie chciał jednak się ośmieszyć. "Medialne morderstwo"

Michał Wiśniewski zrobił imponującą karierę, jednak mimo tylu lat obecności w show-biznesie, miał poważne problemy z finansami. Jakiś czas temu wypowiedział się o powodach bankructwa. Lider Ich Troje w dalszym ciągu może liczyć na intratne propozycje. Ta za półtora miliona złotych go jednak nie przekonała!

Więcej informacji i ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Kilka lat temu w mediach pojawiła się informacja o bankructwie Michała Wiśniewskiego. Lider Ich Troje nie ukrywał, że żył bardzo rozrzutnie i stracił swój majątek. Podkreślił, że to nie uzależnienie od hazardu, a fałszywi przyjaciele byli powodem jego problemów finansowych. Artysta dorastał w domu dziecka. Z tego względu, gdy tylko zaczął zarabiać, próbował zrekompensować sobie lata, gdy nie miał nic. W najnowszym wywiadzie wyznał, że odrzucił kontakt, na którym mógłby zarobić półtora miliona złotych. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Siedem gwiazd, które spadły ze szczytu i ogłosiły bankructwo. Na co wydały pieniądze? Czaszkę dinozaura czy grobowiec w kształcie piramidy

Zobacz wideo Najmłodszy syn Michała Wiśniewskiego idzie w ślady ojca? To nagranie to hit

Michał Wiśniewski odrzucił intratny kontrakt. Mógłby zarobić półtora miliona złotych 

Michał Wiśniewski skupia się teraz na rodzinie i występach jako juror w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Wygląda na to, że jego rodzina może się powiększyć. Pola Wiśniewska zaskoczyła fanów, pokazując test ciążowy. Sam artysta jednak nie skomentował tych rewelacji

Muzyk udzielił wywiadu Pudelkowi, w którym przyznał, że otrzymał propozycję wystąpienia podczas walki Fame MMA. Zdradził, że zaproponowano mu kontrakt opiewający na półtora miliona złotych, jednak on stanowczo odmówił. Jak sam przyznał "nie ma takich pieniędzy", dla których byłby w stanie stanąć do walki w klatce. 

ZOBACZ: Michał Wiśniewski zatrudnia! Lista wymagań o wiele krótsza niż u innych gwiazd. Taka praca to dla wielu spełnienie marzeń z dzieciństwa

Wyjaśnił, dlaczego nie ma zamiaru brać udziału w tego typu gali. Dodał, że w jego przypadku taka walka byłaby "medialnym morderstwem" i jako artysta nie widzi potrzeby, by robić z siebie pośmiewisko. 

Ja miałem już propozycję za półtora miliona i odmówiłem, więc myślę, że w dalszym ciągu będę odmawiać, nawet gdyby ta stawka szła w górę. Dla mnie wystąpienie we "freak fightach" byłoby morderstwem. Medialnie - absolutnym. Ja rozumiem, że ktoś ma w tym fun, jest celebrytą. Ja jestem wokalistą, który jest czynny zawodowo, który ma pierwsze, drugie i dziewiąte miejsce w ZAIKS-ie, jeśli chodzi o sprzedaż płyt i ja tego nie potrzebuje do tego, co robię. Wolę zaśpiewać z córką i zdobywać nagrody w tym, co robię najlepiej, niż robić z siebie pośmiewisko - wyznał.

Michał Wiśniewski w rozmowie przyznał również, że pieniądze to nie wszystko. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.