"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marcin Wichrowski miał wypadek! "Gdyby nie kask..."

Walentynki nie skończyły się najlepiej dla Marcina Wichrowskiego. Uczestnik drugiej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" poinformował, że zaliczył groźny upadek na nartach. O mały włos nie doszło do tragedii.

Więcej na temat "Ślubu od pierwszego wejrzenia" i innych programów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Popularność Marcinowi Wichrowskiemu przyniósł udział w drugiej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Od tego czasu w mediach społecznościowych przybyło mu sporo obserwatorów, z którymi chętnie dzieli się informacjami na swój temat. W najnowszym poście, który opublikował na Instagramie, zdradził, że nie będzie dobrze wspominał tegorocznych walentynek. 

Zobacz wideo "Ślub od pierwszego wejrzenia". Wydawało się, że te pary przetrwają

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marcin Wichrowski miał wypadek na stoku

Były uczestnik popularnego show chciał spędzić tegoroczne święto zakochanych w gronie najbliższych mu osób, świetnie bawiąc się na stoku. Niestety spontaniczny wypad na narty okazał się dla niego niezbyt udany.

Tak zakończyły się dla mnie walentynki 2022. Wspaniała pogoda, świetne humory i spektakularny upadek z podwójnym twistem.

Na szczęście nie doszło do poważnych konsekwencji. Marcin był dobrze przygotowany i nie zapomniał o kasku.

Dobrze, że miałem na głowie kask, bo od upadku aż pękł. Tym razem nie wylądowałem telemarkiem, ale u pracowników GOPR, którym dziękuję za pomoc i teraz na szpitalnym oddziale ratunkowym. Kilka godzin czekania przede mną. Tych walentynek na pewno nie zapomnę - napisał Wichrowski na Instagramie.

Przy okazji Wichrowski podziękował osobom, które wspierały go tego dnia.

Dobrze, że mam obok siebie wartościowych ludzi […] Dziękuję, że jesteście @anitaczylija i @adrian_szz.
 

W komentarzach pod postem padło dużo ciepłych słów od fanów. Wszyscy trzymają kciuki i życzą mu szybkiego powrotu do zdrowia. 

Szybkiego powrotu do zdrowia, oby to nic poważnego.
Wracaj szybko do zdrowia.

My również przyłączamy się do życzeń. Oby kolejny wypad na narty okazał się dla niego dużo lepszy.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.