Bądź na bieżąco. Więcej o życiu zagranicznych celebrytów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Leonardo DiCaprio, Jeff Bezos, a także Drake to tylko kilka osób, które dostały zaproszenie na sylwestrową imprezę królów klubów - Richiego Akivy, Ernesto Bertarelli i Darrena Dzienciola na St. Barts. Karaibską wyspę upatrzyli sobie sławni i bogaci. Cumują warte miliony jachty, kupują ogromne wille, jeżdżą drogimi samochodami. To tam kwitnie światowe życie, a luksus czuć wszędzie.
Źródła donoszą, że noc rozpoczęła się od kolacji u Richiego Akivy, a około 1:30 impreza i goście przenieśli się na wart 150 milionów dolarów 96-metrowy jacht szwajcarskiego miliardera Ernesto Bertarelli'ego, "Vava II". Na łodzi wystąpili znani raperzy - Meek Mill i Lil Baby.
Zaproszenie na to elitarne wydarzenie otrzymał m.in. Leonardo DiCaprio i jego dziewczyna Camila Morrone, Nick Jonas i Priyanka Chopra, Dua Lipa, Drake, Mike Tyson, Scott Disick, Cuba Gooding Jr, gwiazda Tik Tok Dixie D'Amelio i założyciel WhatsApp Jan Koum.
Świadkowie mówią, że było to istne szaleństwo. Każdy, kto jest kimś, był na tym jachcie. Około 500 gości bawiło się do dziesiątej rano. Jeff Bezos opublikował zdjęcia z pokładu. Na jednym pozuje w okularach w kształcie serca, wzorzystej koszuli i białych spodniach. Jego partnerka Lauren Sanchez zdecydowała się na cekinowy kombinezon. Ponoć nie była to pierwsza impreza pary tego wieczoru. Wcześniej świętowali na innej zabawie.
Tak trzeba żyć!
"Nie chciałam go stracić". Mandaryna zdobyła się na poruszające wyznanie o Wiśniewskim
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Hołownia w zaskakujących słowach o Nawrockim. "Wtedy mi pomagał"
Książulo spróbował dań od Makłowicza i mu się odechciało. "Pizza ze szlamem, kluchy ze śmietaną"
Bruce Willis na nowym kadrze opublikowanym przez żonę. Nie kryła emocji
Bliscy Emiliana Kamińskiego apelują ws. Teatru Kamienica. "Mój ojciec umarł na tych murach"
Księża starli się w sieci przez papierosa i kufel piwa. "Gorszysz brakiem roztropności"
Gwiazdy płacą za mówienie o polityce, ale milczenie bywa droższe. Złamała się nawet Lewa
Przejmujące wyznanie Miśka Koterskiego. "Nadal jestem śmiertelnie chorym człowiekiem"