Tabloid podał, że Urszula spóźniła się z opłatą cmentarną za grób męża. Wokalistka ostro reaguje

W 2001 roku zmarł pierwszy mąż Urszuli - Stanisław Zybowski. Kompozytor został pochowany na cmentarzu zarządzanym przez proboszcza parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Józefowie. Jeden z tabloidów podał, że wokalistka nie uiściła na czas opłaty za grób ukochanego. Gwiazda ostro zareagowała.

Więcej o życiu prywatnym gwiazd przeczytacie w naszym boksie na gazeta.pl.

Urszula i Stanisław Zybowski tworzyli zgrany duet. Ich szczęście zostało przerwane przez nagłą chorobę i śmierć kompozytora. Od osobistej tragedii wokalistki minęło już 20 lat, a na 23 listopada tego roku wyznaczono termin wpłaty z tytułu przedłużenia kwatery cmentarnej. "Super Express" w rozmowie z proboszczem zarządzającym cmentarzem doszedł do wniosków, że piosenkarka spóźniła się z uregulowaniem rachunków.

Nie ma automatycznego przypominania opiekunom grobu o braku opłat. Liczymy, że rodzina zgłosi się, aby dokonać stosownych opłat. Tak najczęściej bywa. Niestety na razie nikt się nie pojawił - powiedział ks. Kazimierz Gniedziejko.

Urszula zareagowała na te doniesienia. W jej wpisie na Facebooku padły mocne słowa.

Zobacz wideo Na cmentarzach może wkrótce zabraknąć miejsca

Urszula reaguje na doniesienia o nieopłaceniu kwatery cmentarnej dla zmarłego męża. Pokazała rachunek

"Super Express" skontaktował się z menadżerem i jednocześnie obecnym partnerem wokalistki - Tomaszem Kujawskim. Mąż gwiazdy z opanowaniem przyjął informację o opóźnieniu w uregulowaniu rachunków i zaznaczył, że jeszcze tego samego dnia sprawa zostanie rozwiązana.

Bardzo dziękujemy za informację. Załatwimy temat niezwłocznie. Musimy się wybrać do proboszcza. Zrobimy to jeszcze dziś.

Bardziej emocjonalnie zareagowała sama zainteresowana. Do sieci wrzuciła wyciąg z księgi grobów, by udowodnić, że już 24 listopada przedłużyła rezerwację miejsca spoczynku Stanisława Zybowskiego. Przy okazji rzuciła oskarżenia pod adresem dziennikarzy tabloidu.

Wiem, że nie czytacie tego świństwa (czyli takich gazet), ale dla nieprzekonanych zamieszczam foto zapłaty do 2041 roku. Hieny cmentarne opisujące to w gazetach niech się walą - grzmiała na Facebooku.

Zapomnieć o opłatach - to rzecz ludzka. Z pewnością w tym przypadku spóźnienie z uregulowaniem rachunków nie miało nic wspólnego z jakimikolwiek złymi intencjami wokalistki.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.