Więcej informacji o tragicznym koncercie Travisa Scotta znajdziesz na Gazeta.pl.
Nie milką głosy krytyki po ostatnich wydarzeniach z koncertu Travisa Scotta, który odbył się 5 listopada w rodzinnym mieście rapera. Na skutek zmiażdżenia przez tłum nie żyje dziesięć osób. Amerykańskie media podały, że najmłodsza ofiara tego dramatu przegrała właśnie walkę o życie. Dziewięcioletni chłopiec zmarł z powodu odniesionych obrażeń. Rodzina zatrudniła adwokata i zamierza pociągnąć organizatorów do odpowiedzialności.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wojciechowska wygląda lepiej niż 20 lat temu, a Ariana Grande nie przypomina samej siebie. Spektakularne metamorfozy gwiazd
Ezra Blount zmarł w niedzielę 14 listopada w Texas Children's Hospital po tym, jak kilka dni wcześniej został stratowany na koncercie swojego idola, Travisa Scotta. Raper, mimo nacisków ze strony fanów, by przerwać wydarzenie, wyznał, że na scenie nie słyszał okrzyków tłumu.
Wiadomo, że Ezra podczas koncertu był pod opieką ojca. Gdy wybuchła panika, fani zaczęli się nawzajem tratować. Ojciec wziął syna na ręce, ale w wyniku zamieszania zemdlał. Chłopiec upadł na ziemię i został zadeptany przez tłum osób. Ezra doznał poważnych obrażeń. Z ciężkim obrzękiem mózgu i krwotokiem wewnętrznym został przetransportowany do szpitala. Wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną, z nadzieją na to, że jego stan ulegnie poprawie. Tak się jednak nie stało.
Adwokat rodziny Blount, Ben Crump, w rozmowie z TZM podkreślił, że rodzina po stracie syna zmaga się z traumą i będzie walczyć o odszkodowanie, jednak to nie przywróci życia dziewięciolatkowi. Zapowiedział również, że złoży pozew o zaniedbanie ze strony zaangażowanych w organizację festiwalu osób.
Rodzina Blountów opłakuje niewyobrażalną stratę ich młodego syna. Nie taki powinien być rezultat zabrania dziecka na koncert, który w założeniu ma być momentem celebracji. Śmierć Ezry łamie nasze serca. Jesteśmy zdeterminowani, aby dociec prawdy i zawalczyć o sprawiedliwość w imię rodziny Blountów. Jednak dziś solidaryzujemy się z nimi w żałobie i modlitwie - wyznał adwokat.
Kylie Jenner podkreśliła w opublikowanym oświadczeniu, że wokalista bardzo dba o swoich fanów i jeszcze raz zaznaczyła, że nie byli świadomi tego, co się wydarzyło. Internauci nie uwierzyli w jej słowa. Wytknęli milionerce kłamstwo. Na InstaStories Jennerki pojawiła się relacja z koncertu partnera. W tłumie można było zauważyć stojącą karetkę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!