Więcej o doniesieniach ze świata show-biznesu przeczytacie na Gazeta.pl.
Julia Wieniawa zagrała w ubiegłym roku w horrorze "W lesie dziś nie zaśnie nikt", który zyskał ogromną popularność na Netfliksie. Producenci zdecydowali o nakręceniu sequela. Aktorka pokazała w sieci kulisy pracy nad filmem i charakteryzację, w której wystąpiła.
Z okazji Halloween wiele gwiazd pokazuje swoje ciekawe przebrania. Julia Wieniawa postanowiła zaprezentować się z tej okazji nietypowo. Stwierdziła, że ma dość przebierania się po pracy na planie. Zapytała fanów, czy chcą zobaczyć, jak powstała charakteryzacja do filmu "W lesie dziś nie zaśnie nikt 2". Następnie w relacji pokazała kolejne kadry z charakteryzatorni.
Najpierw odlew całego ciała. Odlew głowy był najgorszy, bo czułam się jakbym była zamknięta w malutkim pomieszczeniu. Klaustrofobicznie. Najpierw gruba warstwa tego żółtego gluta, a potem cement. Na takich odlewach rzeźbi się później nowe ciało, które przyklejane jest podczas charakteryzacji.
Aktorka podkreśliła, jak czasochłonna była to praca. Nic dziwnego, że ma już dość przebieranek.
Charakteryzacja mutancicy Zosi trwała sześć godzin. Dzień w dzień! Potem zmywanie trwało kolejne dwie godziny - narzekała Julia Wieniawa.
Aktorka przy okazji zdradziła kilka szczegółów filmu.
Nie wiem czy wiecie ale musieliśmy się nauczyć wymyślonego specjalnie pod nasz film języka. To nie była improwizacja, to był hardcore.
"W lesie dziś nie zaśnie nikt 2" to polski horror w reżyserii Bartosza M. Kowalskiego. To już druga część slashera o grupie nastolatków, która przyjechała na obóz w lesie. Tym razem bohaterem jest policjant Adaś z małej wsi na Podlasiu. W sequelu widzowie będą mogli poznać dalsze losy Zosi, granej właśnie przez Julię Wieniawę.
Jak wyglądała praca i poszczególne jej etapy zobaczycie w naszej galerii.
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł
Obejrzała wywiad z Wojciechowską i "się zagotowała". Słowa prowadzącego ją oburzyły
Aneta Kręglicka ma 61 lat i taką sylwetkę. Zdradziła, czego nie je. To nie dla każdego
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź