Halina Mlynkowa urodziła najmłodszego syna pod koniec czerwca. Z okazji trzeciej miesięcznicy zrobiła sobie z małym Leo pamiątkowe zdjęcie w domu. Zapozowała z nim przed lusterkiem w luźnej stylizacji - czarnej koszulce i dżinsach z szerokimi, podwiniętymi nogawkami. Wzruszona momentem, z zamkniętymi oczami tuli się do malucha. Dotychczas nie publikowała w sieci takich kadrów.
Na Instagramie wokalistki do tej pory pojawiło się zaledwie sześć fotografii nowonarodzonego Leo, między innymi relacje ze spacerów i pierwszych chwil chłopca w domu. Nie zobaczymy jednak na nich zbyt wiele. Uważni mogą dostrzec wyłącznie poszczególne części ciała malucha: stopy, fragment nosa czy ręce. Popularna mama dba o to, by nie pokazywać wizerunku dziecka w sieci. Tym razem odważyła się na znacznie więcej. Nadal zasłania twarz dziecka, ale zaprezentowała go tyłem w całej okazałości. Dzięki temu widzimy, jak Leo szybko rośnie.
Trzy miesiące! Czas leci - zaznaczyła z sentymentem na fotografii.
Leo przyszedł na świat 29 czerwca. O narodzinach chłopca poinformowała sama matka, udostępniając na Instagramie "powitalny" post.
Kochani, we wtorek 29.06 o godzinie 9:05 w Piasecznie przyszedł na świat Leo. Jeszcze teraz, kiedy to piszę, lecą mi łzy szczęścia! Z całego serca dziękuję za dziewięć miesięcy opieki nad maluchem doktorowi oraz całemu personelowi ze szpitala. Jesteśmy już wszyscy razem i to napełnia nas szczęściem - zakomunikowała.
Leo, jak sama Halina Mlynkova to określiła, "dołączył do cudownej drużyny swoich braci - Piotrka i Nikodema".
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Wyrasta nowa gwiazda młodego pokolenia aktorów. To córka znanej aktorskiej pary
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
Rozenek tak urządziła biuro w nowej willi. W takiej przestrzeni aż chce się pracować
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie