Mariusz Totoszko wyprowadził się z kraju. Zaryzykował wszystko, co miał. "W Polsce zawsze czułem oddech na plecach"

Mariusz Totoszko od ponad roku mieszka z rodziną w Hiszpanii i nie żałuje swojej decyzji. Do wyjazdu na stałe namówiła go partnerka. Wokalista i jego rodzina przeszli trudną drogę, lecz nie zamierzają wracać do Polski.

Mariusz Totoszko postawił wszystko na jedną kartę i w ubiegłym roku porzucił życie w Polsce. Pojechał na południe Hiszpanii, gdzie czekała na niego partnerka i córka. Pandemia sprawiła, że rodzina podjęła ryzykowną decyzję - zostawić rodzinny kraj i zamieszkać w Andaluzji na stałe. Teraz wokalista nie wyobraża sobie powrotu do Polski.

Małgorzata ForemniakMałgorzata Foremniak w ogniu krytyki za stylizację na czerwonym dywanie

Zobacz wideo Muzycy, którzy przeszli "na drugą stronę barykady" i zaczęli grać w filmach

Mariusz Totoszko wyprowadził się z Polski. Wraz z partnerką zaczęli wszystko od zera

Decyzja o wyjeździe nie była taka łatwa. Pod koniec stycznia 2020 roku do Hiszpanii pojechały Justyna Tomańska, partnerka wokalisty i ich pociecha Zosia. Mama i córka miały spędzić wspólnie czas na wakacjach i "przeczekać zimę". Wkrótce po ich przyjeździe na Costa del Sol ogłoszono pandemię koronawirusa. W efekcie wprowadzono lockdown i zamknięto lotniska. Partnerka Mariusza Totoszki kiedyś mieszkała przez kilka lat w Hiszpanii i napisała o tym książkę. W jej głowie zakiełkował pomysł, by osiąść tam z rodziną na stałe. O tym, jak zareagował piosenkarz, opowiedziała w rozmowie z portalem Edziecko.pl.

Przez pierwszą dobę nie odzywał się do mnie. Nie wierzył w to. Dałam mu ochłonąć. Zadzwoniłam po kilku dniach, aby na spokojnie wytłumaczyć: "Modliłam się od dawna o tę Hiszpanię i widzisz, moje modły zostały wysłuchane. Zacznijmy od zera. Przecież nie mamy oboje teraz pracy. Biedujemy w Polsce czy tutaj? - powiedziała Justyna Tomańska w wywiadzie.

Jednak wyjazd z Polski dla Mariusza Totoszki nie okazał się taki łatwy. Przedłużający się lockdown sprawił, że dopiero w czerwcu ubiegłego roku dołączył do partnerki i córki. Zapakował swój dobytek do TIR-a i przyjechał do Hiszpanii z zaprzyjaźnionym kierowcą.

Warto było zmienić swoje życie i miejsce na świecie - napisał Mariusz Totoszko na Instagramie.

Piosenkarz nie zrezygnował z muzyki i co jakiś czas udaje mu się zagrać kameralny koncert. Z czasem zaczął zauważać coraz więcej plusów mieszkania na południu Hiszpanii.

Od jakiegoś czasu zacząłem chodzić z Justynką po ciucholandach. W Polsce zawsze czułem oddech na plecach, jak mnie ktoś obserwuje i zaraz powie, że Totoszko klepie biedę i nie stać go na nowe. A co by było, gdyby mnie ktoś spotkał na śmietniku, kiedy wyciągam prawie nowy skórzany, piękny, biały fotel? To już zapewne byłoby coś na miarę morderstwa. Tutaj w Hiszpanii inaczej podchodzę do życia i codziennie dziękuję za to, że mogę tu żyć i mimo wielu utrudnień, jest mi dużo lepiej - zrelacjonował.

Na instagramowym koncie muzyka pojawiają się piękne kadry z miejsca, w którym mieszka.

 

Klaudia HalejcioHalejcio świętowała 31. urodziny niczym gwiazda rocka. Dostała prezent za 10 tys. zł

Mariusz Totoszko największą popularność zyskał, kiedy wystąpił w drugiej edycji "Idola", w którym zajął drugie miejsce, zaraz za Krzysztofem Zalewskim. Później był jednym z uczestników pierwszej edycji "Twoja twarz brzmi znajomo". Był też wokalistą i liderem zespołu Volver, który został rozwiązany w 2014 roku. Przez jakiś czas grał w serialu "Pierwsza miłość".

Więcej o: