Odeszła kolejna osoba ze świata kultury. We wtorek 14 września pojawiła się smutna wiadomość o śmierci Krystyny Kołodziejczyk. Znana dobrze widzom aktorka miała 82 lata.
Informację potwierdzili portalom Interia oraz Onet najbliżsi gwiazdy. Krystyna Kołodziejczyk zmarła w ostatni poniedziałek 13 września w jednym ze szpitali - raptem dwa tygodnie po śmierci swojego męża, z którym była związana przez ponad 40 lat.
Aktorka przyszła na świat 30 marca 1939 roku w Częstochowie. 21 lat później została absolwentką aktorskiego wydziału na Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Widzowie mogą ją znać z licznych produkcji filmowych i serialowych, w których grała. Wystarczy wspomnieć chociażby o "Koglu-moglu", "Tulipanie", "Czterdziestolatku", "Domu" i "Miodowych latach".
Miała również przygody z dubbingiem. Jej głosem przemawiała Marge Dursley w filmie "Harry Potter i więzień Azkabanu" czy Mucha w "Pszczółce Mai". Jednak nie tylko z ekranem związana była zawodowa działalność Krystyny Kołodziejczyk. Występowała także na deskach różnych teatrów, jak np. Teatr Dramatyczny w Koszalinie oraz Och-Teatr w Warszawie.
Za swoją pracę otrzymała w 2019 roku Srebrny Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Ostatnie tygodnie przyniosły nam wiele smutnych informacji ze świata kultury. Na początku września zmarli Tomasz Knapik i Jean-Paul Belmondo, których śmierć upamiętniła okolicznościowymi grafikami Matylda Damięcka. Kilka dni temu natomiast odszedł Wiesław Gołas. 9 października aktor skończyłby 91 lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!