Były mąż Britney Spears po latach ujawnia prawdę o unieważnieniu ich małżeństwa. Został oszukany

Pierwsze małżeństwo Britney Spears trwało jedynie 55 godzin i zostało zawarte w Las Vegas po imprezie. Jason Alexander po latach opowiedział o przykrych kulisach unieważnienia ich małżeństwa. Został wykorzystany i oszukany.

Życie osobiste Britney Spears było bardzo wyboiste. Zanim piosenkarka wyszła za mąż za Kevina Federline'a, z którym doczekała się dwóch synów, wzięła szybki ślub w Las Vegas z kolegą z dzieciństwa. Małżeństwo zostało zawarte po zakrapianej imprezie w Las Vegas i zostało unieważnione zaledwie po 55 godzinach. Po latach Jason Alexander opowiedział, jak został nakłoniony do podpisania odpowiednich dokumentów.

Zobacz wideo #FreeBritney. Jak wygląda sytuacja Britney Spears i o co walczy ikona popu?

Były mąż Britney Spears po latach ujawnia prawdę o unieważnieniu ich małżeństwa

O pierwszym mężu Britney Spears zrobiło się głośno na początku tego roku, gdy wyszło na jaw, że jest zwolennikiem Trumpa, który brał udział w nielegalnych protestach pod Białym Domem w styczniu 2021 roku. Niedawno ponownie zaczął wypowiadać się publicznie, z tym że na temat kurateli piosenkarki. Uważa, że ta powinna być zniesiona. Co więcej, podczas podcastu Toxic: The Britney Spears Story opowiedział również o kulisach unieważnienia małżeństwa z gwiazdą. Ekipa Britney obiecała mu, że będą mogli kontynuować znajomość.

Powiedzieli mi, że jeśli podpiszę umowy - unieważnienie to pozwolą mi i Britney kontynuować nasz związek, a jeśli będziemy czuli to samo w ciągu sześciu miesięcy, zgodziliby się na właściwe małżeństwo. Nie miałem powodu, by sądzić, że jest inaczej. Przez pewien czas pozwolili Britney i mnie nadal mieć kontakt telefoniczny - wspomina Jason.

Para utrzymywała kontakt telefoniczny, więc wszystko wskazywało na to, że faktycznie ich związek będzie miał jeszcze szanse na przetrwanie.

Rozmawialiśmy codziennie i nadal wierzyłem w historię, którą mi opowiadano, że pozwolą nam dalej rozmawiać. Gdybyśmy nadal czuli to samo, zostalibyśmy małżeństwem - dodał.

Niestety po miesiącu kontakt nagle się urwał. Od tamtej pory Jason nie mógł już utrzymywać kontaktu z piosenkarką.

Dosłownie dzień po 30 dniach, pamiętam, że próbowałem zadzwonić pod numer, który miałem do Britney i to było tak: "Pip, pip, pip". Numer został odłączony - podsumował.

Britney Spears obecnie walczy w sądzie o zniesienie kurateli, której jest poddana od 13 lat. Piosenkarka chce oskarżyć również ojca, który w ciągu tego czasu dopuścił się wielu nadużyć. Jak na razie sąd zezwolił piosenkarce, aby sama zadecydowała w sprawie adwokata. Kolejna rozprawa jest wyznaczona na wrzesień.

ZOBACZ TEŻ: Madonna grzmi w sprawie zniewolenia Britney Spears i zapowiada: Przyjdziemy, by wyciągnąć cię z więzienia!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.