Cieszył się, że "Britney Spears właśnie pożyczyła jego telefon". Ale to smutna historia

Dramat Britney Spears trwa a na jaw wychodzą kolejne smutne szczegóły z jej życia. Artystka jest pod kontrolą ojca i zespołu prawników. Jej były menadżer wyznał, że gwiazda od czasu do czasu się z nim kontaktuje, za każdym razem dzwoniąc z innego numeru.
Były menadżer Britney Spears twierdzi, że gwiazda kontaktuje się z nim z pożyczonych telefonów
Fot. Instagram/ welikesam/ britneyspears

Britney Spears podczas swojego wystąpienia w sądzie w Los Angeles zdradziła, że jest zmuszana do pracy, czuje się jak niewolnik, a bycie pod kuratelą ojca robi jej więcej krzywdy, niż dobrego. Sąd odrzucił jednak jej wniosek o usunięcie ojca z kurateli i oświadczył, że częściowo i na nieokreślony czas, Jamie Spears w dalszym ciągu będzie zarządzał jej majątkiem i życiem. Głos w sprawie niewoli Britney zabrał również były menadżer gwiazdy. Wyznał, że Britney musi pożyczać telefon od nieznajomych, by się z nim w ogóle skontaktować. 

Zobacz wideo #FreeBritney. Jak wygląda sytuacja Britney Spears i o co walczy ikona popu?

Były menadżer Britney Spears twierdzi, że gwiazda kontaktuje się z nim z pożyczonych telefonów 

Sam Lutfi ponad dekadę temu był menadżerem gwiazdy. Przestał pełnić tę funkcję, gdy artystka przeszła załamanie nerwowe i została objęta "opieką", kontrolowaną przez jej ojca, Jamiego Spearsa. W rozmowie z "The New Yorker" wyznał, że Britney od czasu do czasu się z nim kontaktuje, jednak za każdym razem dzwoni z innego numeru telefonu. Mężczyzna twierdzi, że Spears działa w ten sposób, gdyż nie chce, by ich rozmowy były przechwytywane przez ojca i jego prawników. Uważa również, że telefon gwiazdy jest stale monitorowany. 

Ostatnim razem, kiedy do mnie zadzwoniła, była w Ralphs w Calabasas. Po tym, jak się rozłączyła, odebrałem telefon z tego samego numeru. To był azjatycki lekarz, który powiedział: Wow, to surrealistyczne, Britney właśnie pożyczyła mój telefon - wyznał Sam.

Mężczyzna dodał, że od sześciu lat nie widział piosenkarki i ma wrażenie, że "opieka" ojca drastycznie wpłynęła na jej sposób myślenia.

Lutfi w 2019 roku dostał pięcioletni zakaz zbliżania się do gwiazdy. Ich drogi połączyły się po głośnym incydencie, gdy piosenkarka ogoliła głowę na łyso. Spotkali się w klubie nocnym. Nie zabrakło kontrowersji na temat mężczyzny i sprawowanej przez niego funkcji menadżera. W 2008 roku, gdy ojciec gwiazdy został mianowany opiekunem jej spraw, matka Britney wyznała dla Associated Press, że Lutfi  przeprowadził się do Spears i rzekomo zdominował jej życie, dom i finanse. Lynne Spears dodała również, że Sam przejął kontrolę nad lekami córki, odciął jej linie telefoniczne oraz kontrolował i manipulował nią. Lutfi jednak zaprzeczył tym zarzutom i podkreślił, że zawsze kierował się dobrem gwiazdy. 

Więcej o: