Joanna Krupa mieszka na co dzień w Los Angeles, skąd dzieli się instagramowymi relacjami. Ostatnimi czasy najczęściej wrzuca ujęcia małej córki, którą jej fani pokochali od chwili narodzin. Teraz modelka musiała na chwilę rozstać się z Ashą, bowiem przyleciała do Polski, by wziąć udział w nagraniach do najnowszej edycji "Top Model". Castingi za nią. W której stylizacji wypadła najlepiej?
Na Instagramie można znaleźć trzy ostatnie stylizacje Joanny Krupy. Dwiema pochwaliła się sama, część kolejnej wrzucił do sieci jej fryzjer. Modelka postawiła na ulubione kroje sukienek - w czarnej mini wyglądała niczym hollywoodzka gwiazda, która w piątek wieczorem wędruje do najdroższej restauracji lub klubu w Los Angeles. Do kreacji dopasowała metaliczne szpilki na bardzo wysokim obcasie.
Kolejny "look" współprowadzącej "Top Model" to zdecydowanie poważniejsza propozycja. W czarną, dopasowaną sukienkę za kolona mogłaby wskoczyć każda kobieta, która zmierzałaby na biznesowe spotkanie. Krupa postawiła ponadto na kok, który dodał całości elegancji. Trzecia stylizacja to prawdodpobnie różowy komplet.
Przypomnijmy, kolejna edycja programu o modelach i modelkach będzie miała swoją premierę już we wrześniu. Oprócz uczestników nie zmieni się za wiele - skład jurorski pozostaje ten sam, a w roli prowadzącego ponownie zobaczymy Michała Piróga.
Rzeczniczka Trumpa zwolniona po pięciu dniach. Wrona wskazał coś gorszego niż wpadki
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Po głośnej wypowiedzi na Jankowskiego wylała się fala krytyki. Teraz uderzył w celebrytów
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Hanna Lis chce pożegnać się z nazwiskiem byłego męża. Jedno ją powstrzymuje
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Po tym wyznaniu w "Azji Express" polały się łzy. Internauci nie wytrzymali. "No i płaczę"
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie