Sobotni mecz Dania - Finlandia zostanie w pamięci kibiców na bardzo długo. Pod koniec pierwszej połowy spotkania Duńczyk Christian Eriksen nagle upadł na murawę. Niemal natychmiast zespół medyczny rozpoczął reanimację nieprzytomnego piłkarza. W tym samym czasie w studiu TVP dziennikarka Sylwia Dekiert komentowała z obecnymi ekspertami tę dramatyczną chwilę. Słowa, które wypowiedziała, wywołały ogromne oburzenie w sieci.
Sylwia Dekiert w relacji na żywo zaczęła się zastanawiać, co się stanie w przypadku "żałoby piłkarza". Widzowie i internauci byli w szoku, a w mediach społecznościowych rozpoczęła się prawdziwa burza. Pojawiły się liczne wpisy, w których krytykowano dziennikarkę za jej słowa i brak taktu. Reakcja była na tyle duża, że sama Dekiert postanowiła skomentować własne, niefortunne słowa. Przyznała, że był to najtrudniejszy moment w jej karierze, a na koniec przeprosiła.
Przez 20 lat pracy nigdy nie miałam trudniejszego studia. Ch. Eriksen dochodzi do siebie i to jest najważniejsza informacja. Nie uśmierciłam go, więc nie rozumiem skali hejtu. Pytanie o żałobę na wypadek gdyby... faktycznie było niefortunne. Przepraszam. Bądźcie zdrowi, dobrej nocy.
Komentarze internautów są bardzo podzielone. Niektórzy z nich starają się zrozumieć dziennikarkę i emocje, jakie wtedy czuła. Jednak nie brakuje głosów krytyki zszokowanych fanów piłki nożnej.
Pani Sylwio, wiem jak trudno prowadzić studio, kiedy nagle coś niespodziewanego się wydarzy. Błędy się zdarzają, ważne by mieć ich świadomość i wyjść wzmocnionym. Proszę się nie przejmować hejtem, z niczego nie rezygnować i jechać dalej. Powodzenia!
Praca w telewizji na żywo polega na myśleniu na żywo, a nie na wrzucaniu swoich przeprosin po naturalnej głupocie w czasie transmisji live.
Skoro pani nie rozumie skąd ten hejt to trzeba zmienić zawód - pisali.
Najważniejsze, że Christian Eriksen w odpowiednim momencie otrzymał pomoc medyczną i teraz wraca do pełni sił w szpitalu.
Rzeczniczka Trumpa zwolniona po pięciu dniach. Wrona wskazał coś gorszego niż wpadki
Po głośnej wypowiedzi na Jankowskiego wylała się fala krytyki. Teraz uderzył w celebrytów
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Hanna Lis chce pożegnać się z nazwiskiem byłego męża. Jedno ją powstrzymuje
Po tym wyznaniu w "Azji Express" polały się łzy. Internauci nie wytrzymali. "No i płaczę"
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Członek Kabaretu Nowaki zniknął z powodu choroby. Teraz grupa przekazała nowe wieści
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie