Nowe fakty w sprawie Nayi Rivery. W jej krwi wykryto alkohol i leki

Zagraniczna prasa podała nowe informacje na temat śmierci Nayi Rivery. W organizmie aktorki odnaleziono ślady leków i alkoholu.

Śmierć Nayi Rivery poruszyła amerykańską opinię publiczną. W lipcu aktorka znana z serialu "Glee" utonęła w jeziorze Piru w Kalifornii, gdzie wypoczywała razem ze swoim dzieckiem. Mały Josey zeznał, że jego mama nie wróciła na łódkę po wspólnej zabawie w wodzie. Jak udało się ustalić podczas dochodzenia, Riviera zginęła ratując swojego czteroletniego syna. Ciało aktorki znaleziono dopiero po pięciu dniach poszukiwań.

Zobacz też: Wiadomo, co Naya Rivera powiedziała chwilę przed śmiercią. W sieci pojawiło się poruszające zeznanie jej synka

Sekcja zwłok 33-latki wykazała, że przyczyną śmierci było utonięcie bez udziału osób trzecich. W oficjalnym komunikacie opublikowanym po wstępnej autopsji czytamy, że lekarze nie podejrzewali, by narkotyki lub alkohol wpłynęły na przebieg zdarzeń z 8 lipca. Wyniki badań toksykologicznych pokazują jednak co innego.

Naya Rivera w chwili śmierci była pod wpływem leków i alkoholu

Dziennikarze dotarli do informacji, z których wynika, że w orgazmie aktorki znaleziono śladowe ilości stosowanej leczniczo soli amfetaminy, kofeiny oraz leku psychotropowego, stosowanego przy napadach lęku i problemach z zasypianiem. Lekarz sądowy hrabstwa Ventura podał, że aktorka cierpiała przez śmiercią na infekcję zatok i zawroty głowy, które leczyła w szpitalu. Nie wykazywała jednak zachowań autodestrukcyjnych oraz tendencji samobójczych. Raport z dochodzenia wykazuje również, że gwiazda chętnie sięgała po używki:

Piła napoje alkoholowe, paliła około paczki papierosów tygodniowo i używała marihuany przez waporyzację - podaje magazyn People.

Zobacz też: Policja podała przyczynę śmierci 33-letniej gwiazdy "Glee". Przeprowadzono badania i podano nowe fakty

Aktorka w autobiografii "Sory Not Sorry" opisała swoje problemy z uzależnieniem od narkotyków oraz przyznała, że jako nastolatka chorowała na anoreksję. Naya Rivera, która osierociła czteroletniego syna, została pochowana 24 lipca w Los Angeles.