Sara Boruc skrytykowana za buty. Poszło o sandały. "Na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy jak znalazł". Zareagowała

Sara Boruc pochwaliła się na Instagramie zdjęciem nowej stylizacji. Internautów podzieliły jej specyficzne sandały.

Sara Boruc to jedna z tych celebrytek, która jest na bieżąco z najnowszymi trendami, a co więcej - także sama je tworzy. Uwielbia modę i nie boi się eksperymentować ze stylem. Każda "look", w jakim się pojawi, budzi zainteresowanie. Tak jest i tym razem. Jednak po raz kolejny Sara musi się zmierzyć z krytycznymi opiniami fanów.

Zobacz wideo Sara Boruc, Marina, Anna Lewandowska - najpiękniejsze żony piłkarzy

Sara Boruc w sandałach - opinie podzielone

Żona Artura Boruca na najnowszych zdjęciach pozuje w długiej, brązowej sukience z odsłoniętymi plecami. Dobrała do niej dużą czarną torbę, bransoletkę na nogę oraz skórzane sandały. To właśnie one podzieliły internautów. Buty są masywne i sprawiają, że stopy prezentują się topornie. Wielu jednak doceniło to, że tylko Sara mogła coś takiego założyć. Nie mają wątpliwości, że niedługo za jej przykładem pójdą kolejne kobiety. Jednak spora grupa wyraziła się o nich krytycznie:

Na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy jak znalazł.
Mój dziadek takie nosił, kiedy skończył 70-tkę. Naprawdę warto czasem nie iść za wszelką cenę za "markami" i modą. Warto samemu pomyśleć i popatrzeć, czy taki wygląd ma jeszcze sens, czy już jest karykaturą.
Brzydkie sandały. Zero kobiecości, zero delikatności, zero seksapilu - uważają.
 

Sara odniosła się do niektórych uwag. Poprosiła jedną z internautek, żeby wyluzowała. Niektóre komentarze ją mocno rozbawiły i nawet doceniła krytyków, zapewniając, że kocha ich teksty. Przypomnijmy, że to nie jest pierwszy raz, kiedy buty Boruc zostały ostro ocenione. Gdy pochwaliła białymi klapkami z kwadratowym noskiem od Bottegi Veneta, wielu uznało, że "nie założyłoby ich nawet za dopłatą". W zeszłym roku nie spodobały się im masywne czarne buty, "których nie wzięliby nawet wtedy, gdyby rozdawano je za darmo".

Jak widać Sara nic sobie z tego nie robi i konsekwentnie bawi się modą. Może czasami warto wziąć z niej przykład?