Agnieszka Kotulanka miała romans z Krzysztofem Stelmaszykiem. Mąż aktorki nigdy jej tego nie wybaczył

Relacja Agnieszki Kotulanki i Krzysztofa Stelmaszyka była długo skrywaną tajemnicą. Tygodnik "Na Żywo" informuje, że lata temu aktorzy mieli ze sobą romans.

Agnieszka Kotulanka zmarła w lutym 2018 roku, a po latach dowiadujemy się szczegółów na temat jej życia prywatnego. Okazuje się, że aktorka miała romans z kolegą po fachu Krzysztofem Stelmaszykiem, który przyczynił się do rozpadu jej małżeństwa. 

Zobacz wideo Najtrudniejsze rozwody polskich gwiazd. Oni nie potrafili rozstać się z klasą

Agnieszka Kotulanka i Krzysztof Stelmaszczyk mieli romans

Aktorzy poznali się już szkole teatralnej, gdy ona kończyła uczelnię, a on rozpoczynał naukę. W czasie edukacji to był przelotny kontakt, jednak wszystko zmieniło się po latach, gdy Krzysztof Stelmaszyk otrzymał angaż w Teatrze Współczesnym w Warszawie. 

Gdy Kotulanka dowiedziała się, że Krzysztof dołączy do zespołu, szczerze się ucieszyła. On był już wtedy żonaty z Małgorzatą, dziewczyną spoza artystycznej branży i nie zdziwił się wcale, gdy dowiedział się, że Agnieszka też zmieniła stan cywilny, a jej mąż, Jacek Sas-Uhrynowski, to kolega z jej roku, który również pracuje we Współczesnym - informuje "Na żywo".

Stelmaszyk dostawał sporo ról w teatrze, a Kotulanka patrzyła na niego z podziwem. Krzysztof sporo czasu spędzał z Agnieszką i jej mężem. Aktorzy świetnie się dogadywali, a to zaczęło przeszkadzać Sas-Uhrynowskiemu. 

Później Agnieszka i Jacek wyjechali z dziećmi do Kanady, gdzie na zaproszenie rodziny udał się także Krzysztof z żoną i pociechami. Podobno Stelmaszyk marzył o wielkiej karierze, ale nawet nie myślał o tym, że będzie grał w Toronto. 

Kotulanka i Stelmaszyk samotnie powrócili do kraju. Znów spotkali się w teatrze. Małżeństwo aktorki przechodziło wtedy kryzys, a Krzysztof zapragnął wrócić na scenę. Brak zrozumienia ze strony bliskich  zbliżył aktorów. Nawiązali romans, ale sielanka nie trwała długo. Kotulanka zaczęła topić smutki w alkoholu. 

Kiedy w ich relację wkradła się prozaiczna codzienność, problemy się nawarstwiały. Tym bardziej, że Agnieszka już wtedy zaczęła topić swe smutki i frustracje w alkoholu - twierdzi tygodnik.

Mąż Agnieszki, Jacek Sas-Uhrynowski, dowiedział się o zdradzie żony i zażądał rozwodu. Nigdy nie wybaczył jej zdrady, za to Krzysztof usiłował wtedy naprawić swoją relację z żoną. Chociaż aktor zbudował dom dla Małgorzaty, po jej powrocie do kraju ich małżeństwo nie było już takie samo i zdecydowali się rozstać.