Nikki Bella to jedna z najpopularniejszych amerykańskich wrestlerek. Razem ze swoją siostrą bliźniaczką, Brie Bellą, tworzą sportowy team. Kobiety postanowiły wydać książkę o tytule: "Niezrównane", w której opowiadają o karierze i dotychczasowym życiu w świetle reflektorów. Nikt nie spodziewał się jednak, że w autobiografii bliźniaczek czytelnicy odkryją najskrytsze tajemnice Nikki. 36-latka wyznała, że dwukrotnie padła ofiarą gwałtu, o czym przez lata nie potrafiła nikomu powiedzieć. Dopiero ta publikacja sprawiła, że o przykrych wydarzeniach z przeszłości dowiedzieli się bliscy wrestlerki. Bella popiera akcję #metoo, z którą utożsamiały się również polskie gwiazdy. Wspomnienia sportsmenki są przerażające.
Nikki Bella nigdy wcześniej nie wspominała o swojej przeszłości, nakreślając ją w tak ciemnych barwach. Wrestlerka, razem z siostrą bliźniaczką, podbija amerykański świat sportu i cieszy się dużą popularnością. Nikt nie przypuszczał, że 36-latka przez długi czas ukrywała tajemnicę, której nie wyjawiła nawet swoim najbliższym. W końcu postanowiła to uczynić na łamach książki, którą współtworzy razem z Brie.
Nikki zdobyła się na mocne wyznanie. W autobiografii o tytule: "Niezrównane" opowiedziała o dwukrotnym gwałcie, którego doświadczyła w liceum. Zdradziła szczegóły tych dramatycznych wydarzeń, twierdząc, że "skradziono jej dziewictwo", gdy miała zaledwie piętnaście lat.
Moje dziewictwo zostało mi zabrane bez mojej zgody. Zostałam zgwałcona, kiedy zemdlałam na imprezie przez faceta, którego uważałam za przyjaciela. Wypiłam za dużo piwa i trochę kieliszków mocnego alkoholu. Obudziłam się tylko z powodu bólu żołądka i zobaczyłam, że ten facet był na mnie i wewnątrz mnie. Odepchnęłam go i wybiegłam z pokoju, a on pobiegł za mną i zapytał, czy to oznacza, że jesteśmy teraz chłopakiem i dziewczyną. Z perspektywy czasu szokuje mnie to, że nigdy nie przyszło mi do głowy, aby zadzwonić na policję. Nawet nie powiedziałem mojej siostrze.
Przebieg kolejnej napaści seksualnej, której ofiarą była Nikki Bella, jest równie przerażający jak pierwszy. Kobieta podzieliła się tą historią w swojej książce. Incydent miał miejsce w jednym z kalifornijskich hoteli. Wrestlerka razem z przyjaciółką została zaproszona do pokoju przez dwóch nowo poznanych kolegów. Młode kobiety zostały zmuszone do picia alkoholu, po którym Nikki poczuła się nieswojo. Gdy poszła do łazienki, jeden z mężczyzn podążył za nią i uderzył jej głową o umywalkę. Bella ocknęła się, gdy napastnik przypadkowo włączył łokciem suszarkę. Wtedy nastolatka zorientowała się, że została ogłuszona i zgwałcona. Wyswobodziła się z uścisku oprawcy i wróciła do pokoju, w którym miała czekać na nią przyjaciółka.
Zostawiła mnie i uciekła. Ale również została zgwałcona. Pamiętam, jak histeryzowałam pod prysznicem, a jej mama trzymała mnie, dopóki się nie uspokoiłam. Wszystkie trzy postanowiłyśmy udawać, że to się nigdy nie wydarzyło. Nawet moja mama dowiaduje się o tym po raz pierwszy z tej książki - pisze Nikki, dodając, że rodzicielka przyjaciółki także nie chciała nigdy więcej poruszać tego tematu, ponieważ wstydziła się, że nie uchroniła dziewczynek przed gwałtem.
Wrestlerka z bólem i żalem wspomina przeszłość, jednak robi to w ważnym celu - po to, by uświadomić inne kobiety, które padły ofiarą gwałtu, że to nie one powinny odczuwać wstyd, a jedynym winnym zdarzenia jest napastnik. Bella z własnego doświadczenia wie, że warto mówić o tym głośno i zgłaszać każdą napaść seksualną odpowiednim służbom.
Córka znanej aktorskiej pary robi furorę w "Top Model". Za kulisami wyjawiła, kim są jej rodzice
Wywiad Nawrockiej ujawnił, czego wciąż nie potrafi ukryć. "Świetnie to pokazała, opowiadając o nałogach męża"
Rozwód Wiśniewskich nie nastąpi szybko. Pojawiły się nowe informacje
Michel Moran zdradza swój przepis na "najlepszą dietę". Prostszej rady nie usłyszycie
Nikt nie widział Lady Gagi od miesiąca? "Wszyscy w jej otoczeniu myślą, że..."
Zaczęło się od niewinnego newsa. Chwilę później prowadzący TVN24 płakali ze śmiechu
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
Anna Karwan musiała od tego uciec. Padły słowa o "toksycznych sytuacjach"
Faustyna Martyniuk nie wytrzymała. Zabrała głos ws. Daniela