Natalia Siwiec W KOŃCU wróciła do Polski. 40-godzinna podróż ją wykończyła. "Nie mam w ogóle siły"

Natalia Siwiec zdecydowała się na 40-godzinną, wieloodcinkową drogę powrotną do Polski. Na Instagramie modelka opowiedziała o trudach podroży do kraju.

Natalia Siwiec od dobrych trzech miesięcy przebywała poza Polską. Wraz z mężem i córką wybrała się bowiem na rodzinne wakacje do Meksyku, które przedłużyły się z uwagi na chorobę Mii. Później natomiast zamknięte zostały granice, a więc modelka zdecydowała się zostać u znajomych w Miami. Cały pobyt w Ameryce celebrytka bogato relacjonowała na Instagramie, pokazując swoje stylizacje i formy spędzania wolnego czasu. Teraz jednak Siwiec wróciła do Polski, a o trudach podróży opowiedziała w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Córka Natalii Siwiec pozuje do zdjęć

Natalia Siwiec wróciła do kraju

Natalia Siwiec postanowiła wraz z rodziną wrócić do ojczyzny, a na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie Mii na pustym lotnisku. Jak jednak udało się modelce wrócić do Polski, skoro rządowy program "lot do domu" został zakończony, a ruch lotniczy nad naszym krajem nadal jest wstrzymany? Okazuje się, że celebrytka zorganizowała sobie wieloodcinkową podróż do domu: z Miami przez Londyn i Niemcy. Ostatni odcinek Siwiec pokonała samochodem, o czym opowiedziała komentatorom pod jednym ze swoich zdjęć.

Natalia SiwiecNatalia Siwiec instagram.com/nataliasiwiec.official

Już w domku? Jak super! Jak się czujecie?  - zapytała fanka.
Przeszczęśliwi, ale dziadków zobaczymy za 2 tyg. - odpowiedziała Siwiec.

Możemy więc wnioskować, że modelka planuje rozpocząć domową izolację. Jak się jednak okazuje, sama wielogodzinna podróż była dla niej ogromnie męcząca.

Sucha skóra, mega zmęczenie i katar od klimy w samolocie, ale mega szczęśliwi, że po 40 godzinach podróży dotarliśmy do domu - napisała na InstaStories.

Natalia SiwiecNatalia Siwiec instagram.com/nataliasiwiec.official

Celebrytka opowiedziała również o swoich najbliższych planach po podróży:

Nie mam w ogóle siły. (...) Jestem niewyspana, więc sobie przygotuję skórę, nawet nie chce mi się rozpakowywać walizek, zrobię sobie peeling i jakąś maseczkę.

Trzeba przyznać, że wielogodzinna podróż rzeczywiście bywa wycieńczająca. Witamy w domu!