Rodzice Pawła Królikowskiego czuwali przy jego łóżku do samego końca. "Są w rozpaczy"

Paweł Królikowski zmarł kilka dni temu w wieku zaledwie 58 lat. Przy łóżku aktora do samego końca czuwali jego rodzice.

Paweł Królikowski zmarł 27 lutego nad ranem. Tą przykrą wiadomością z mediami podzielił się jego brat Rafał. Aktor zmagał się z chorobą neurologiczną, a ostatnie tygodnie życia spędził w szpitalnym łóżku. Jak informuje "Super Express", do samego końca czuwała przy nim rodzina, w tym jego rodzicie. 

Rodzice byli przy nim do ostatniej chwili

Rodzice Pawła Królikowskiego nie wahali się ani chwili i gdy tylko dowiedzieli się, że stan zdrowia ich syna się nie poprawia, szybko przyjechali ze Zduńskiej Woli do Warszawy, aby być przy nim. 

Przyjechali kilka dni przed jego śmiercią i czuwali przy jego łóżku. Pani Jadwiga i Pan Jan są w rozpaczy- mówił informator tabloidu.

Paweł Królikowski był bardzo związany ze swoimi rodzicami, a dom, w którym się wychowywał, zawsze wspominał jako pełen miłości. Aktor chciał swoim dzieciom przekazywać podobne wartości, które rodzice przekazali jemu. 

Zobacz wideo Katarzyna Skrzynecka nie traciła wiary w powrót do zdrowia aktora

Paweł Królikowski nie żyje 

Problemy ze zdrowiem Pawła Królikowskiego zaczęły się już w 2014 roku. Rok później przeszedł poważną operację wycięcia tętniaka mózgu. Wydawało się, że ze zdrowiem aktora wszystko będzie już w porządku, jednak rok temu przeszedł kolejną operację. Przed świętami Bożego Narodzenia trafił ponownie do szpitala, w którym to z początkiem stycznia został poddany następnej operacji. Lekarze wprowadzili go w śpiączkę farmakologiczną, po wybudzeniu z której jego stan zdrowia coraz bardziej się pogarszał.

Pogrzeb Pawła Królikowskiego obędzie się w najbliższych dniach, jednak na razie nie jest znana dokładna data, a także miejsce pochówku aktora. 

RG 

Więcej o:
Komentarze (12)
Rodzice Pawła Królikowskiego czuwali przy jego łóżku do samego końca. "Są w rozpaczy"
Zaloguj się
  • kropka

    Oceniono 7 razy 5

    mieli jechać na narty? A teraz tańczyć z radości?? Boszszszsze, portalu Gazeta.pl, zjeżdżasz bez trzymanki na dno, gdzie już pukania od dołu nie słychać!

  • stary71

    Oceniono 7 razy 5

    Czy kogoś z nas dziwi, że rodzice są w rozpaczy po stracie syna? Czy trzeba to powtarzać na pierwszej stronie, w nagłówku i w - pożal się Boże - tekście? W którym jest nadto parę literówek, jak "aktorka" zamiast "aktora" i "rodzicie" zamiast "rodzice".
    Wtórni a-nal-fa-be-ci! Spróbujcie czasem choć raz przeczytać to, co napisaliście, albo dajcie do przeczytania komuś, kto ma te dwie klasy podstawówki więcej od was!
    Magiel, nie "Plotek"

  • aa1000

    Oceniono 6 razy 4

    Pani/panie "RG" autorze notatki.
    ŻENADA.
    Którzy rodzice nie wahają się, gdy zagrożone jest życie, czy nie czuwają przy swoich dzieciach.
    Niebawem należy napisać, że rodzina jest w żałobie.

  • carolina_reaper

    Oceniono 5 razy 3

    To zrozumiale, ze rodzice sa w rozpaczy ale po co o tym pisac, szczegolnie na plotku?

  • baska_w5

    Oceniono 5 razy 3

    Aktorka???? Gdzie do diabła jest korekta? Czy w Plotku nikogo i niczego nie potraficie uszanować?

  • tow.anton.maciorow

    Oceniono 2 razy 2

    Nic dziwnego, to jest po prostu straszne.

  • shawmut

    Oceniono 8 razy 2

    gazeto, toniesz!

  • oszol-lom-z-rm

    Oceniono 1 raz 1

    Wyłącznie komentarze bo już zmarły jest hejtowany!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX