Kanada stawia sprawę jasno - Meghan Markle i książę Harry nie będą chronieni za ich pieniądze. Wydano oświadczenie

Kanadyjczycy nie chcą już płacić za ochronę Meghan Markle i księcia Harry'ego. Rząd kanadyjski wydał oświadczenie, że wraz z 31 marca kończy tę usługę dla książęcej pary. Brytyjczycy nie będą zadowoleni.

Niedawno pisaliśmy o tym, że z racji megxitu i przeprowadzki pary do Kanady Brytyjczycy nie chcą już płacić za ochronę Meghan Markle i księcia Harry'ego. Książęcej pary nie stać jednak na pokrycie tak wielkich kosztów ze swojej kieszeni. Okazuje się, że brytyjscy podatnicy będą chyba jednak musieli zapłacić 20 milionów funtów miesięcznie na ochronę pary poza granicami Anglii po tym, jak kanadyjski rząd odmówił pomocy w tejże kwestii już od 31 marca.

Wiedzieliście, że Meghan Markle i książę Harry nie podpisali intercyzy? Koniecznie obejrzyjcie nasze wideo.

Zobacz wideo

Brytyjczycy zapłacą za ochronę Meghan Markle i księcia Harry'ego

Z racji tego, że Meghan Markle i książę Harry rezygnują z piastowania oficjalnych obowiązków członków rodziny królewskiej, to już od 31 marca stracą prawny status osób międzynarodowo ochranianych. Przez to Kanada nie będzie już miała obowiązku oddelegowywać swoich policjantów do ochrony książęcej pary ani przeznaczać na to dodatkowych nakładów finansowych:

Książę i księżna Sussex, wybierając na miejsce swojego tymczasowego pobytu Kanadę, postawili nasz rząd przed bezprecedensowym i wyjątkowym zagadnieniem. Od początku współpracujemy z brytyjskimi władzami w kwestiach zapewnienia bezpieczeństwa parze w naszym kraju. Ponieważ do tej pory książę i księżna cieszyli się statusem osób ochranianych, Kanada miała obowiązek taką ochronę zapewniać. Ochronę tę zapewniamy nieprzerwanie od listopada 2019 roku. Jednak wsparcie to zakończy się, kiedy status pary się zmieni - czytamy w oświadczeniu wydanym przez kanadyjskiego ministra do spraw bezpieczeństwa publicznego.

Kanadyjczycy cieszą się, że Meghan Markle i książę Harry zamieszkali w Vancouver, aczkolwiek tylko 20 proc. z nich wyraziło chęć płacenia za ich ochronę. Kanadyjscy podatnicy dostarczyli nawet do biura Justina Trudeau, premiera Kanady, specjalną petycję, pod którą podpisało się 80000 obywateli przeciwnych wydawania publicznych pieniędzy na ochronę brytyjskiej pary.

Meghan Markle i książę Harry będą zatem nadal otrzymywać ochronę z brytyjskiego ramienia. Jak bowiem mogliśmy przeczytać w oświadczeniu opublikowanym w ubiegłym tygodniu na stronie Sussex Royal, książęca para wciąż może liczyć na wsparcie w kwestii ochrony. Książę Harry ma bowiem do tego prawo na mocy swoich przywilejów. Został urodzony w rodzinie królewskiej oraz odbył służbę wojskową. Jednak w ostatnich dniach brytyjski rząd nie doszedł do porozumienia w tej kwestii.

JP