John Shrapnel zmarł w piątek 14 lutego. W ostatnich latach swojego życia chorował na nowotwór. Informacja o odejściu aktora dotarła do mediów dopiero w środę 19 lutego.
Informację o odejściu aktora udostępnił na Twitterze londyński Teatr Narodowy, z którym Shrapnel był związany:
Bardzo nam przykro słyszeć, że zmarł wspaniały aktor John Shrapnel. Występował w wielu produkcjach na deskach Teatru Narodowego - napisano na Twitterze.
Po raz pierwszy na planie filmowym John Shrapnel zagościł w 1965 roku, gdy zagrał w serialu BBC "Play of the Month". Widzowie mogli go oglądać zarówno na małym jak i dużym ekranie przez następnych 50 lat.
Wystąpił w wielu międzynarodowych produkcjach, ale widzowie mogli zapamiętać go z "Gladiatora", gdzie wcielił się w w Gajusza. Mogliśmy go zobaczyć m.in: w "Notting Hill", "Troi" albo "101 Dalmatyńczykach".
Aktor świetnie czuł się na deskach teatru. Po ukończeniu studiów został członkiem National Theatre Company im. Laurence'a Oliviera oraz Royal Shakespeare Company. Mówił, że teatr to jego powołanie i uwielbiał tam przebywać.
Artysta zostawił żonę, Francesce Bartley i trójkę dzieci. Odszedł mając 77 lat.
Niewyjaśnione śmierci gwiazd:
John Shrapnel to nie jedyna ofiara raka. Ostatnio żegnaliśmy współzałożyciela Budki Suflera, Romualda Lipkę, który zmagał się z chorobą nowotworową. Życie zakończyła także Wanda Narkiewicz-Jodko, wokalistka Alibabek, która miała raka mózgu. O śmierci artystki poinformował syn artystki.
DK
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Gessler trafiła do szpitala. Wiadomo, co się stało
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
T.Love z zaskakującym oświadczeniem. Chodzi o najbliższe koncerty
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
19-letnia córka Jolie i Pitta wystąpiła w teledysku. Fani w szoku: Jest taka podobna do...
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Olejnik zaskoczyła święconką. Talerz zamiast koszyczka to dopiero początek