Grażyna Wolszczak była pierwszą polską Yennefer, czarodziejką i ukochaną głównego bohatera Geralta z Rivii. W rozmowie z portalem Plejada zdradziła, co myśli o nowej wersji serialu "Wiedźmin", który pojawił się już na Netfliksie.
Przypomnijmy, że pierwszy serial "Wiedźmin" powstał w 2002 roku. W główne postacie wcielili się Michał Żebrowski (który w nowej odsłonie dubbinguje Geralta), Grażyna Wolszczak (Yennefer) i Zbigniew Zamachowski (Jaskier). Na początku szczycił się dużą sławą, jednak wielu widzów zarzuciło producentom pójście na łatwiznę i zrobienie serialu bez odpowiedniego budżetu.
To była ciekawa przygoda, abstrahując od efektu, jaki wyszedł. No, jak się nie ma budżetu na film, to nie powinno się tego dotykać... Ale było, jak było - powiedziała Grażyna Wolszczak.
Nowy "Wiedźmin" to całkiem inna bajka. Na razie powstał pierwszy sezon, ale zapowiadany jest już drugi. Grażyna Wolszczak skomentowała nową produkcję:
Oczywiście, będę oglądać nowego "Wiedźmina"! Jestem niezmiernie ciekawa efektów. W święta na pewno odpalę Netfliksa.
Aktorka wspominała również współpracę z Michałem Żebrowskim.
Jest nie dość, że piękny, to jeszcze zdolny. [...] Nie wiem, jak prywatnie, ale w pracy Michał absolutnie słucha, co się do niego mówi, jest uważny, odpowiada.
Serial "Wiedźmin" jest już dostępny w serwisie Netflix. Składa się z ośmiu odcinków. Przyznajcie się, czy będziecie go oglądać?
BO
Poniżej możecie zobaczyć zwiastun serialu.
Mglej schudł 40 kg, zaskakując wszystkich sylwetką. Mąż Węgiel zdradził nam sekret swojej przemiany
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Gawryluk ujawniła nieznane informacje nt. stanu zdrowia Hołowni. "Przeżywał kryzys"
Zaskakujące wieści o Agacie Dudzie. Dopiero teraz wyciekło, jak brzmi jej drugie imię
Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie
Jan Wieczorkowski przeszedł przeszczep włosów. Tak wygląda po prawie roku
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat