Widzowie "M jak Miłość" nie będą się nudzić. Scenarzyści przygotowali dla nich wiele ciekawych i, niestety, smutnych wątków. Już niedługo wyjdzie na jaw, że Marta Mostowiak (Dominika Ostałowska) jest poważnie chora. Czy to znaczy, że aktorka odchodzi z serialu?
Ostałowska wciela się w jedną z głównych postaci, jednak na przestrzeni kilku ostatnich lat Marta nie była częstym gościem na szklanych ekranach. Kiedy jej bohaterka wyleciała do Stanów Zjednoczonych, aktorka nie pojawiała się na planie zdjęciowym i mówiło się, że już na dobre opuściła obsadę. Plotki okazały się nieprawdziwe i Wojciechowska wróciła do Polski. I choć obecnie bardziej rozbudowane są watki jej serialowych dzieci, niedługo się to zmieni. Już 9 grudnia w 1476. odcinku na jaw wyjdzie, że prawniczka jest chora. Jak donosi serwis "Popularne seriale", Marta zemdleje na ulicy.
Wojciechowska zemdleje na ulicy i trafi do szpitala. Na miejscu od razu zjawi się Budzyński. Dopiero wtedy dowie się, że jego była ukochana cierpi na niewydolność nerek i musi być stale dializowana. Okaże się, że ten sekret ukrywa przed wszystkimi, nawet przed własnymi dziećmi - czytamy na portalu.
Czy to oznacza, że tym razem aktorka odejdzie z serialu? Mamy nadzieję, że nie. W końcu z produkcją pożegnało się już dwoje aktorów, grających dzieci głównych bohaterów, Joanna Koroniewska i Kacper Kuszewski.
CW
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Zaskakująca opinia Zapendowskiej o karierze Zalewskiego. Takich słów nie mówi często
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Rzecznik prokuratury reaguje po oświadczeniu Agnieszki R. Tak wyjaśnił sprawę
Michał Piróg po 25 latach odchodzi z TVN-u! "Nadszedł ten moment, by to powiedzieć"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej