Aaron Carter zaledwie tydzień temu pokłócił się ze swoim bratem Nickiem tak, że ten wystąpił o sądowy zakaz zbliżania się, a teraz postanowił skorzystać z przypływu popularności. Zrobił sobie nowy tatuaż - na twarzy. Teoretycznie miała to być Rihanna, ale w praktyce wyszło coś bardzo dziwnego.
Aaron Carter, brat Nicka Cartera z Backstreet Boys, może się już pochwalić kilkoma osiągnięciami. Najpierw mówiło się o nim w kontekście uzależnienia od różnego rodzaju używek. Potem okazało się, że Nick wystąpił do sądu o zakaz zbliżania się dla Aarona po tym, jak ten zagroził jemu, jego żonie i ich nienarodzonemu dziecku śmiercią. Teraz jest kolejny powód, albowiem Aaron sprawił sobie nową dziarę. I to nie byle gdzie, bo na twarzy.
To pierwszy tatuaż Aarona w tym miejscu. Muzyk ma już kilka tatuaży na ciele, ale z twarzą jeszcze nic wcześniej nie robił. Do ostatniego piątku. Wtedy to postanowił pójść na całość. Na nagraniu live na Instagramie pokazał, jak najpierw odrobinę się upalił, w celu znieczulenia, a następnie kazał sobie wytatuować na twarzy Rihannę w wężowej koronie, przypominającą Meduzę. Taka stylizacja Rihanny została wymyślona na potrzeby magazynu "GQ" z 2013 roku.
Szkic tatuażu na skórze wyglądał jeszcze normalnie. Przestał tak wyglądać, kiedy tatuażysta rozpoczął swoją pracę uwieczniania swojego dzieła na Aaronie. Tusz kompletnie się rozmazał, dzięki czemu Rihanna przestała przypominać siebie, węże przestały przypominać węże, dłonie skierowane w stronę twarzy zaczęły wyglądać, jakby rysowało je dziecko, a twarz Rihanny... sami zobaczcie, co tu się zadziało:
Rihannę-Meduzę zdobi również słowo "Lovë" pod okiem Aarona, będące chyba najlepszą częścią tego tworu. Komentarze, wytykające wątpliwą urodę tatuażu, są szybko kasowane z konta Aarona. Fani zgłaszają uwagi, że tusz tatuażyście się rozlał, a Rihanna w żadnej rzeczywistości nigdy tak nie wyglądała. Jak widać, krytyka nie jest mile widziana.
A to wciąż nie wszystko.
Aaron Carter pokazywał pracę tatuażysty na żywo na Instagramie. Zdezorientowani fani, zaniepokojeni stanem swojego idola, zadzwonili na policję, przekonani, że przechodzi jakiś zabieg medyczny wbrew swojej woli. Policja rzeczywiście dwa razy pojawiła się w domu Aarona, co również muzyk pokazał na nagraniu live. Nie można było jednak przeprowadzić interwencji, ponieważ Aaron tylko z nimi porozmawiał i ustalił, że wszystko jest tak, jak powinno być.
Na razie nie wydaje się, jakby żałował swojego pomysłu z piątku. Ciekawe tylko, co na to Rihanna?
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Serowska i Hakiel spodziewają się drugiego dziecka. Dominika dodała zdjęcia, a Marcin komentuje. "Zrobiliśmy to"
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!
Klaskała z Rubikiem, a teraz narzeka. Po tych słowach Agata się zagotowała!
Nawrocki pokazał świadectwo syna. Internauci zwrócili uwagę na jedną rzecz