Dorota Kwiatkowska-Rae zmarła 19 grudnia 2018 roku. Jak informuje portal filmpolski.pl, pogrzeb aktorki odbędzie się w piątek, 7 czerwca, o godz. 11:20 w kościele św. Wincentego a Paulo na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie przy ul. św. Wincentego 83. Bliscy Doroty Kwiatkowskiej musieli czekać prawie pół roku, aby pochować ją w Polsce.
Pogrzeb zmarłej w grudniu zeszłego roku w Australii aktorki Doroty Kwiatkowskiej-Rae rozpocznie się w piątek 7 czerwca o godz. 11.20 w kościele św. Wincentego a Paulo (drewniany) na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie przy ul. św. Wincentego 83. Po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłej do grobu rodzinnego - czytamy na stronie.
Dorota Kwiatkowska-Rae była absolwentką warszawskiej PWST. Na ekranie zadebiutowała w roku 1978 główną rolą w filmie "Akwarele". Aktorka nie bała się odważnych scen. W "Thais" bez oporu pokazywała swe wdzięki. Zagrała w nim tytułową egipską tancerkę, która kąpała się nago w mleku. W "Widziadle" natomiast nago jeździła konno.
W połowie lat 80. Kwiatkowska-Rae wyjechała z Polski i zamieszkała w Australii. Aktorka nie ukrywała, że żałowała wyjazdu z ojczyzny. Po latach próbowała na nowo zaistnieć w świadomości rodaków. Epizodycznie mogliśmy ją zobaczyć w kilku serialach, tj. "Pensjonat pod Różą", "Na dobre i na złe", "Hotel 52" oraz "Druga szansa". W Polsce ostatni raz zagrała w 2017 roku w serialu "Blondynka".
MM
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Dorota Gardias wybudowała nowoczesny dom na wsi. Tak się tam urządziła
Prokuratura przyjrzy się wypadkowi z rzekomym udziałem Barona. Są nowe wieści
Maria Prażuch-Prokop zabrała głos po ogłoszeniu rozstania. Ma jedną prośbę
Marcin Prokop i Maria Prażuch: różniło ich wiele, łączyło uczucie. Dziś każde poszło w swoją stronę