Magda Gessler dementuje plotki o operacjach plastycznych. "Chodzi o paraliż nerwu"

Magda Gessler odniosła się do plotek o jej rzekomych operacjach plastycznych. Gwiazda wyznała, że jej niesymetryczność twarzy wynika z problemów zdrowotnych.

Magda Gessler jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na ogól posty restauratorki spotykają się z entuzjazmem jej fanów. Zdarzają się jednak i mniej przychylne komentarze. Te dotyczą zazwyczaj jej wyglądu, a konkretnie twarzy. Ludzie sugerują, że Gessler zafundowała sobie operacje plastyczne. 

Magda Gessler ma paraliż twarzy

Gwiazda postanowiła raz na zawsze uciszyć nieprawdziwe plotki. W ostatniej rozmowie z Faktem wyznała, że powodem asymetryczności jej twarzy nie są zabiegi, tylko schorzenie, z którym Gessler zmaga się już od wielu lat.

Chodzi o paraliż nerwu trójdzielnego, który miałam w 2001 roku. Jeśli ja się uśmiecham, to część twarzy jest nieregularna. Ludzie myślą, że to jest jakieś wypełnienie (...)To jest niestety skaza - powiedziała.

Plotki o domniemanych operacjach plastycznych restauratorki skomentował już wcześniej Krzysztof Gojdź. Spytany o najbardziej naturalną gwiazdę w Polsce, wskazał właśnie Magdę Gessler.

W dalszej części rozmowy, gwiazda przyznała, że jest przeciwna zabiegom upiększającym. 

Mam męża, który się tym zajmuje i ja uważam, że to szkodzi, bo po latach to wychodzi. Te wszystkie rzeczy, które są tam robione. 

Gessler zażartowała też, dzięki swojej tuszy nie ma za wielu zmarszczek.

Ja mam taką twarz bo geny, ale dlatego też, że nie jestem najchudszą osobą na świecie. Ten tłuszczyk robi swoje.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>