Leszek Miller zmarł w wieku 48 lat. O śmierci mężczyzny poinformowała jego córka, Monika Miller. Później informację potwierdził rzecznik prokuratury, Łukasz Łapczyński. Ciało zmarłego znaleziono w jego domu. Prawdopodobnie było to samobójstwo.
Ciało Leszka M. zostało znalezione wczoraj w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą.
Fakt podaje, że mężczyzna cierpiał na depresję.
Leszek Miller jest z wykształcenia ekonomistą. W latach 90. został wiceprezesem spółki Fly&Drive, która obsługiwała warszawskie Okęcie. Udziałowcem spółki był Sobiesław Zasada.
Nie pamiętam już, kto polecił mnie wówczas Zasadzie. Prawdopodobnie był to Andrzej Pęczak, bo chyba ze znanych mi wówczas osób tylko on był blisko z Zasadą – powiedział w "Polityce".
W 1997 roku mężczyzna został zatrudniony jako pełnomocnik do spraw kapitałowych zarządu Dolnośląskiej Spółki Inwestycyjnej KGHM Polska Miedź w finale rządów koalicji SLD-PSL.
Leszek Miller wysłał syna do USA po tym, kiedy zaczął obawiać się, że prawica wykorzysta przeciwko niemu biznesowe układy Millera Juniora. W 2001 roku mężczyzna wrócił ze Stanów Zjednoczonych. Wraz z zakończeniem rządów SLD media przestały rozpisywać się o młodym Millerze. O jego działalności w ostatnim czasie wiadomo niewiele.
A jaki Leszek Miller był prywatnie? Jak podają wiadomości.wp.p był związany z rodziną.
Byli bardzo rodzinni. Premier Miller nigdy nie wprowadzał syna do polityki. Oddzielał życie prywatne od publicznego. W ciągu czterech lat pracy w Sejmie syn był tam chyba tylko raz- mówią współpracownicy Leszka Millera.
Ostatnie lata życia Junior poświęcił bliskim.
Tak, jakby zdał sobie sprawę, że musi nadrobić czas, gdy bardziej angażował się w politykę, a syn, jak to mówił "biegał z kluczem na szyi" i nie miał dla niego tak dużo czasu. Bardzo skrywał informacje o synu. Tylko nieliczni wiedzieli, że były jakieś problemy. Dlatego premier tak bardzo zajmował się wnuczką - dodają.
Janusz Zemke z SLD ujawnił, jakim Miller był dzieckiem:
Znałem go bardzo dobrze, bo mieszkaliśmy w tym samym wieżowcu na Ochocie. Był niezwykle żywym dzieckiem. Bardzo interesował się niebem. Pamiętam, jak kiedyś wieczorem około 22:00 stał na balkonie. Zobaczył spadającą gwiazdę i powiedział, że to ufo. Od tej pory mówiłem na niego "Leszek ufo"
Dodał, że śmierć Leszka zadała jego bliskim ogromny ból. Dla rodziców był ponoć oczkiem w głowie. Przyjaciele podkreślają zaś, że nic nie wskazywało na to, że Miller ma plany, aby odebrać sobie życie.
Czasem trafiały do nas jakieś informacje, że Leszek ma jakieś kłopoty z synem. Trochę rzadziej się widują. Ale traktowaliśmy to jako normalne rodzinne niesnaski. To, co się stało, to ogromny szok i cios dla premiera. Za synem poszedłby w ogień – ujawnił polityk SLD.
KS
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Baron miał podróżować z dzieckiem? Policja przekazuje nowe informacje ws. wypadku
Dorota Gardias wybudowała nowoczesny dom na wsi. Tak się tam urządziła
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
"Podlasie" w ogniu krytyki. Pręgowski nie wytrzymał