Zombie Boy miał swojego menedżera w Polsce. Jego wpis daje do myślenia. "Tatuowałeś się przez chorobę i ludzi"

Zombie Boy nie żyje. Igor Pilewicz, który zajmował się karierą modela w Polsce, opublikował na Facebooku długi, poruszający wpis.

Zombie Boy nie żyje. Informacja o śmierci popularnego modela pojawiła się w mediach w piątek rano. Rick Genest, bo tak naprawdę się nazywał, najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Jego ciało zostało znalezione w Montrealu, w jego domu. 

Zombie Boy w Polsce

Zombie Boy zyskał popularność po tym, jak wystąpił w teledysku Lady Gagi. Znany był także w Polsce. Wziął udział w klipie Honoraty Skarbek pt. "Sabotaż". Genest przez kilka lat miał swojego menedżera w naszym kraju, który zajmował się jego karierą w Europie Wschodniej. Igor Pilewicz, który jest też agentem Dawida Kwiatkowskiego, opublikował na Facebooku poruszający wpis.

8 rano, miałem ponad 40 nieodebranych połączeń, dziesiątki smsow i wiadomości. Wczoraj w biurze zastanawialiśmy się, czy u Ricka wszystko dobrze. Mówiłem, że muszę się do niego odezwać, bo przez odległość i brak czasu nie mieliśmy ostatnio kontaktu. Ponad 2 lata wspólnej przygody, wiele udanych projektów i świetna zawodowo-prywatna relacja. Ikoniczny człowiek, dobra osoba, która nikomu nie chciała zrobić krzywdy, robiła ją tylko sobie. To z nim zacząłem poważną przygodę z show-biznesem ponad 8 lat temu, to przy nim zostałem rzucony na głęboka wodę, która razem przeszliśmy mimo wszystko bardzo spokojnie. To z tą osoba wiąże swoje pierwsze, profesjonalne kroki i to przy nim uczyłem się podstaw. Razem się uczyliśmy, bo w końcu zaczęliśmy to, jak on sam zaczynał. Dopiero pojawiał się u boku Lady Gagi, która miała w tamtym czasie swoj najlepszy moment. On go zaczynał dopiero mieć - zaczął swój długi wpis.

Zombie BoyZombie Boy Instagram.com/zombieboyofficial

Pilewicz podkreślił, że tatuowanie ciała Zombie Boy'a było sposobem na walkę z problemami. 

Pod swoją wytatuowaną skórą chowałeś wiele problemów, które pokazywałeś swoim wyglądem. Tatuowałeś się przez chorobę i ludzi. Uzewnętrzniłes się całemu światu, w ten sposób walczyłeś ze sobą. Ze sobą, swoją chorobą i ludźmi. Niewielu znało Twoje problemy. Byłeś osobą kochaną przez tłumy. Nie tylko przez to, że "byłeś dziwakiem". Ty po prostu miałeś energię, którą ludzie kochali.

Pod koniec wpisu zaapelował do ludzi, by nie bagatelizowali problemów zdrowia psychicznego.

Pamiętajcie też jedno - przy tej okazji ciężko nie wspomnieć o ważnej rzeczy, jaką są problemy z zaburzeniami psychicznymi, depresjami, lękami. Wielu z nas je ma, wielu je ukrywa i wielu tak jak Rick ucieka od pomocy idąc w inne, "lepsze" rozrywki. Dbajcie o siebie i bliskich - zastanówcie się czy wszystko u nich ok. Rozmawiajmy. Idąc słowami Gagi i jej dzisiejszego twitta o Ricku "We must save each other". Do zobaczenia, Przyjacielu!

Cały wpis możecie przeczytać tutaj:

JT

Więcej o: