Mikołaj "Bagi" Bagiński to zwycięzca 17. edycji "Tańca z gwiazdami" i znany influencer. Okazuje się jednak, że jego przygoda z Polsatem jeszcze się nie skończyła. W środę, 8 kwietnia, opublikował nagranie prosto z biura Edwarda Miszczaka. Wtedy wyszło na jaw, jaką ofertę przygotował dla niego dyrektor programowy Polsatu.
Na nagraniu, które Bagi opublikował na Instagramie, odniósł się do plotek o rzekomym programie ze swoim udziałem. Twierdził, że postanowił zapytać o to samego Edwarda Miszczaka. - Ostatnio wszystkie artykuły piszą o tym, że mam mieć swój program w Polsacie, a szczerze mówiąc, nic o tym nie wiem, więc postanowiłem spotkać się z panem dyrektorem. W sumie chciałbym mieć swój program - powiedział. Pokazał więc, jak przemieszcza się po siedzibie Polsatu, aż w końcu trafia do biura dyrektora programowego.
- Chciałem zapytać o te programy - powiedział Bagi, wchodząc. - Bardzo byśmy nie chcieli tracić z tobą kontaktu, bo świetnie pokazałeś się w "Tańcu", i to nie tylko na parkiecie. Nie chciałbym stracić z tobą kontaktu - stwierdził Miszczak, na co Bagi od razu zareagował propozycją stworzenia jego własnego programu.
Wtedy Edward Miszczak złożył Bagiemu niespodziewaną propozycję. - Udział w programie to jedno, a prowadzenie to już coś zupełnie innego. Mam pomysł na program, ale najpierw musielibyśmy przeprowadzić kilka testów. Poprowadzisz "Taniec z gwiazdami" już w najbliższą niedzielę - powiedział. Bagi wydawał się zaskoczony i jednocześnie przerażony. Edward Miszczak zapowiedział jednak, że w ten sposób sam się przekona, jak to jest prowadzić program. Myślicie, że się sprawdzi? Dajcie znać w naszej sondzie na dole strony.
W rozmowie z "Vivą!" Mikołaj "Bagi" Bagiński wyznał, że decyzja o udziale w programie była dla niego przełomowa i to pod każdym względem. "To wynikało chyba z lęku, że się ośmieszę, że będę głupio wyglądał. Tam wszystko było nowe. I telewizja. I program. Co więcej, nie umiałem tańczyć, bałem się tego i wstydziłem się. Potem rozmawiałem o tym z terapeutką, że udział w programie pokazał mi, że mogę być, kimkolwiek zechcę. I jak będę chciał zostać surferem i zamieszkać na Hawajach, to to zrobię" - powiedział.
Zdezorientowany Trump przykuł uwagę internautów. Erdogan musiał mu pomóc
Krwotoki płucne, 459 złotych renty i pierwsza grupa inwalidzka. Słowa Konkola z Łez dotknęły fanów
"Ta książka powinna być przepisywana na receptę". Gwiazdy radzą, co przeczytać latem
Zjadłam jagodziankę Gessler za 38 złotych. Warto? Byłam w szoku od pierwszego kęsa
Wiśniewski zabrał głos w sprawie rozwodu i pozwu na 700 stron. "Najtrudniejsze rozstanie"
Nie żyje Bonnie Tyler. Wokalistka miała 75 lat
Nie żyje znany youtuber. Nagle zaczął się dziwnie zachowywać i wbiegł do jeziora
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Pamiętacie, jak Gessler sprzedawała swoje parówki? Biznes Rogacewicza też nie wypalił. To mnie akurat zaskoczyło