Dawid Podsiadło dwa lata temu zawiesił karierę. "Potrzebowałem poczuć, że moje życie należy do mnie". Teraz przekazał radosną nowinę

Dawid Podsiadło dodał nowy wpis na Facebooku, w którym poinformował, że wraca na scenę. Przyznał, że już ma dosyć odpoczynku od pracy.

W 2016 roku Dawid Podsiadło zawiesił swoją karierę. Tłumaczył, że 4 lata w świetle reflektorów sprawiło, że "czuł się strasznie przygnębiony i zagubiony". Teraz jednak ma dosyć odpoczywania i wraca. To świetna wiadomość dla fanów jego talentu.

Powiem Wam, że zmęczyło mnie bardzo to całe odpoczywanie. I tak jak już podjąłem decyzję o powracaniu, no to wracam w dużych ilościach - napisał na Facebooku. 

Przez ten czas przygotował wiele materiału, który teraz chce zaprezentować. Przed wakacjami wyda nowy singiel, do którego, jak zapewnia, słuchacze "będą do niego przeżywać sceny życia, ooooooj tak".

Widzimy się na Openerze, to wiecie już, ja też sobie odliczam co jakiś czas dni. Będę ogłaszał niebawem inne okazje do spotkań koncertowych. W lecie będzie ich dosłownie kilka, bo siły na jesień zbieram i oszczędzam. Mam też dużo piosenek, narobiło się ich przez te czasy naprawdę dużo, no i raz na jakiś czas będę Wam tu wrzucał je. Dużo piosenek - zapewnił.

Zapewnił też, że nie robi tego dla siebie. Nawiązuje współpracę z innymi, np. z Taconafide.

Ale ja nie jestem taki słabiak, nie robię tylko dla siebie, nie tylko na siebie, o nie, robię z ludźmi fantastycznymi projekty, uczestniczę, udzielam się ile można - dodał.

Ich wspólny utwór możecie posłuchać tutaj:

 

Dawid Podsiadło zawiesza karierę

Dawid Podsiadło rok po zawieszeniu kariery na swoim profilu na Facebooku dodał bardzo emocjonalny wpis. Wyznał, co u niego słychać i jak żyje mu się z dala od świateł reflektorów. Usunięcie się w cień uznał za dobrą okazję do "nabrania dystansu, odpoczynku i poszukiwań inspiracji do nowych rzeczy".

W moim życiu niezawodowym dużo się ostatnio dzieje, staram się inspirować nieograniczoną ilością rzeczy. (...) Otwieram się na nowe dziedziny sztuki, a czasami nawet się ponudzę. Staram się jakoś dźwignąć i stanąć mocniej na nogach - napisał wtedy.

Potrzebowałem poczuć, że moje życie należy do mnie, że nie wszystko, co przeżywam warto rzucać w świat. Staram się cieszyć z wydarzeń w moim życiu bez koniecznej aprobaty i świadomości kogoś poza mną. Docenić je w pełni dlatego, że ja je doceniam, a nie dlatego, że jest to wydarzenie doceniane - dodał.

O tym wpisie pisaliśmy TUTAJ

Cieszycie się z jego powrotu na scenę?

Podsiadło wrócił na Instagram i pokazał, jak mieszka. Dużo płyt i książek. Najfajniejszy jest jednak obraz

AW