Rodzice Zborowskiej świętują 42. rocznicę ślubu. Archiwalne zdjęcia to nic w porównaniu z jej wpisem. Można się wzruszyć

Z okazji 42. rocznicy ślubu rodziców, Zosia Zborowska opublikowała na Instagramie archiwalne zdjęcia i dodała wpis, który chwyta za serce.

Wiktor Zborowski i Maria Winiarska obchodzili 42. rocznicę ślubu. Z tej okazji ich córka, Zofia Zborowska opublikowała na Instagramie zdjęcia rodziców z tego wielkiego dnia. Fotografie uzupełnił przepiękny wpis, przy którym można się naprawdę wzruszyć.

Wczoraj moi rodzice obchodzili 42. (bolesną - jak to mówi co roku mój tata) rocznicę ślubu. A wcześniej byli ze sobą jeszcze 7 lat! Czyli nieoficjalnie są razem 49 lat! W głowie mi się to nie mieści. To jest coś tak cholernie pięknego, że mimo tego, że się tak niewiarygodnie różnią od siebie, to dali radę! I ciągle dają - zaczęła swój wpis.

Mimo różnic w codziennym życiu, rodzice Zborowskiej potrafią się dogadać.

Mama - ranny ptaszek, zasypia przed TV o 19, a wstaje o 4.30 w pełni wypoczęta, ojciec - nocna sowa, o 23 najchętniej omówiłby z mamą całą rundę golfa, którą zagrał tego dnia z kumplami. Dołek po dołku, powoli i dokładnie - matka i tak nic nie kuma - napisała.
 

Zborowska jest wdzięczna rodzicom za to, że mimo kryzysów i awantur (które przecież zdarzają się chyba w każdym związku) pokonali wszystkie problemy głównie dla córek.

Wiem, że nie zawsze było łatwo. Ba, pamiętam awantury w domu, jak byłyśmy z @hannaneves [siostrą - przyp.red.] małe, ale czy ktoś z Was był wychowany tylko w aurze spokoju, motylków i tęczy? (...) Jestem Wam niewiarygodnie wdzięczna za to, że przeszliście wszystkie kryzysy i jesteście razem, bo wiem ze robiliście to głównie dla nas. Daliście mi wzór, który - mam nadzieję - kiedyś doścignę i sama spojrzę mojemu staremu dziadowi w oczy, uśmiechnę się w sercu i puszczę w niebo oko...do Was.  

Na końcu Zborowska nawiązała też humorystycznie do braku sympatii taty do obecnej władzy.

Kocham Was bardzo i trzymam kciuki za kolejne 8 lat, bo wtedy z hukiem będziemy obchodzić Złote Gody, a prezydent Warszawy (mam nadzieję, tato, że nie będzie to ktoś z PISu) wręczy Wam medal wytrwania i miłości!

Piękne wyznanie, prawda? Pani Marii i panu Wiktorowi składamy najserdeczniejsze życzenia! 

JT