"Pożar w Burdelu" miał na stałe zagościć w TVN. Po lawinie krytyki... stacja podjęła drastyczne kroki

Stacja TVN wycofała się z emisji kabaretu "Pożar w Burdelu". Jak donosi "Pudelek", miała to być cykliczna produkcja, w którą zainwestowano sporo pieniędzy.

Niespełna dwa tygodnie temu na antenie stacji TVN zadebiutował kabaret "Pożar w Burdelu" ze swoim przedstawieniem "Fabryka patriotów". Na skecz ten od razu spadła lawina krytyki. Komentarze, jakie pojawiły się w sieci, nie pozostawiały wątpliwości, że show nie trafiło w gusta większości Polaków.

Jak donosi portal "Pudelek", kabaret miał na stałe zagościć w ramówce TVN, jednak po negatywnych komentarzach stacja zrezygnowała z projektu. 

TVN bardzo chciał produkować program cyklicznie, licząc na dużą oglądalność. Podobno władze na najwyższym szczeblu zainwestowały ogromne pieniądze w oprawę pierwszego odcinka - komentuje źródło "Pudelka". 
Wszystkim gwiazdom w zasadzie nakazano przybycie i dwugodzinną obecność na tym "dziele". Niestety, zarówno oglądalność, jak i opinie widzów nie pozostawiają wątpliwości. Ponoć TVN już na 99% chciał robić cykl z "Pożaru w burdelu", więc irytacja władz sięga zenitu, że w ostatniej chwili trzeba się było wycofać - dodaje informator. 

A wy co o tym myślicie? Chcielibyście oglądać "Pożar w Burdelu" w TV?

Pożar w burdelu

"Pożar w Burdelu" to polski kabaret polityczno-literacki reagujący na współczesne wydarzenia społeczne i polityczne. Działa w Warszawie od września 2012 roku. W poniedziałek wieczorem zadebiutował na małym ekranie, na antenie stacji TVN, ze swoim przedstawieniem "Fabryka Patriotów".

Na półtoragodzinne show składały się krótkie, dość chaotyczne sceny, które miały miejsce w tytułowej "Fabryce Patriotów", instytucji prowadzonej przez Burdeltatę. Jego matką okazała się niejaka Wanda, "przyjaciółka papieża", a ojcem Donald Trump (w tej roli Andrzej Seweryn). Wśród bohaterów pojawiła się m.in. minister seksu, Michalina Wisłocka (zagrana przez Katarzynę Kwiatkowską). Na scenie wystąpił również Maciej Stuhr. Nie zabrakło żartów z prawicy, "lewaków", feministek, obrońców konstytucji oraz aborcji.

MM

Więcej o: