Partnerka Rutkowskiego pozuje na tle okna, z którego wyskoczyła Magdalena Żuk. W sieci wrze. "Lans na trupie"

Maja Plich udała się do Egiptu, aby pomóc wyjaśnić okoliczności śmierci 27-letniej Magdaleny Żuk. Wyprawę dokumentuje na Instagramie, co nie spodobało się internautom.

Sprawa tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk od dziesięciu dni zajmuje całą Polskę. Przebywająca w Egipcie 27-letnia turystka zmarła, wyskakując przez okno szpitala, do którego została przewieziona ze względu na agresywne zachowanie. Jedni uważają, że samobójstwo było spowodowane zaburzeniami psychicznymi, inni natomiast twierdzą, że dziwne zachowanie kobiety wynikało z podania jej tabletki gwałtu. Kolejne teorie odnośnie jej śmierci pojawiają się każdego dnia.

Magdalena Żuk, która zmarła w Egipcie (Fot. Facebook.com)Magdalena Żuk, która zmarła w Egipcie (Fot. Facebook.com) (Fot. Facebook.com)

W wyjaśnienie zagadki śmierci dziewczyny zaangażowały się nie tylko służby specjalne. W sieci co chwilę powstają coraz to nowe fora, na których dyskutuje się kolejne możliwe scenariusze. Do akcji zaangażował się także emerytowany detektyw Krzysztof Rutkowski, któremu pomaga jego partnerka (zarówno zawodowa, jak i życiowa), Maja Plich. Metody, które stosują detektyw-celebryta i jego biuro, wzbudzają jednak dużo wątpliwości i są komentowanie równie żywo, co sama kwestia zagadkowej śmierci dziewczyny.

W czwartek ukochana Rutkowskiego wrzuciła do sieci zdjęcie, które oburzyło opinię publiczną. Kobieta zrobiła sobie zdjęcie na tle okna, z którego wypadła 27-latka.

Okno i pokój, w którym ostatnie swoje chwile spędziła śp. Magda. To był długi i bardzo intensywny dzień. Kilka bardzo ważnych spotkań, między innymi z przedstawicielami hotelu, w którym przebywała Magda, jak również z przedstawicielami biura podróży. Posiadamy już na tą chwile ogromną wiedzę i zdobyliśmy mocne materiały. Ja i agenci Biura Rutkowski jesteśmy zmęczeni, ale zadowoleni z efektu naszej pracy. W godzinach popołudniowych dotarliśmy do szpitala, w którym doszło do tragicznych zdarzeń. Rozmawialiśmy z lekarzem oraz pielęgniarką, którzy opowiadali nam o ostatnich godzinach życia Magdy Żuk oraz jej zachowaniu. Niestety, na tę chwilę nie mogę Wam zdradzić szczegółów zdobytych przeze mnie i agentów informacji.

Kontrowersyjne zdjęcie sprawiło, że na profilu partnerki detektywa rozgorzała żywa dyskusja na temat etyki zawodowej. Większość odebrała zdjęcie Plich jako próbę autopromocji i żerowania na cudzym nieszczęściu. Internauci nie szczędzili jej słów krytyki.

A was żadna tajemnica zawodowa nie obowiązuje?
Lans na trupie.
Bardzo nieładnie, że wstawiła pani takie zdjęcie. Ja również źle to odbieram. Selfie na tle okna, gdzie zabiła się Magda... Masakra. Pomyśl trochę, kobieto.
Jak widać pełen profesjonalizm!!!! Tę blachę to sobie jeszcze niech Pani na czole zawiesi! Do obrońców uciśnionej Pani pseudodetektyw, czy ktoś z Was widział kiedyś, aby śledztwo czy też jakakolwiek interwencja była relacjonowana praktycznie na żywo?! Czy wobec tylu poszlak, nieścisłości, niejasności taki ekshibicjonizm jest wskazany, dopuszczalny?! No błagam. Całe biuro "detektywistyczne" Rutkowski jest jedną wielką ściemą. Lanserzy, pozerzy, patologiczni kłamcy i mitomani.
Wstyd mi w imieniu wszystkich kobiet! Wstyd, że kobieta w obliczu tragedii innej kobiety (rodaczki) potrafi być tak ograniczona umysłowo i mentalnie. Jest Pani patologiczną jednostką!

Takim opiniom naprawdę trudno się dziwić.

Zobacz wideo

MK

Więcej o: