"Kuchenne Rewolucje". Gessler obraziła właścicielkę z nadwagą. "Nie możesz tak wyglądać". Internauci: Hipokryzja!

Magda Gessler w ostatnim odcinku "Kuchennych Rewolucji" miała dla właścicielki restauracji dużo rad. Nie wszystkie jednak dotyczyły prowadzenia biznesu.

"Kuchenne Rewolucje" tym razem zaprowadziły Magdę Gessler do Głogówka. Tam restaurację "Rammer Jammer" prowadzi 26-letnia Katarzyna, która z wykształcenia jest kosmetyczką. To, że nie ma doświadczenia w prowadzeniu tego typu miejsca, jest widoczne gołym okiem. Dziewczyna żyje w przekonaniu, że jej restauracja jest miejscem, do którego klienci powinni wracać z przyjemnością. Mimo to przez większość czasu lokal świeci pustkami. Właścicielka nie ukrywa, że przez ostatnie miesiące nie miała motywacji do tego, aby dbać o biznes.

Ja mam taki słomiany zapał. Jak mi się uda, to jest cudownie, a jak nie... To jest dołujące - mówiła.

Winą obarcza problemy osobiste. Niedawne rozstanie z mężem spowodowało spadek chęci.

Od dłuższego czasu nie mogliśmy się dogadać. No i się rozstaliśmy, rozwiedliśmy. Odszedł do innej kobiety i przestałam się interesować firmą.

Dotychczasowi klienci przestali odwiedzać restaurację po tym, jak wiele razy zdarzało im się pocałować klamkę. Dziewczyna nie ukrywa, że często do pracy po prostu nie przychodziła.

Właścicielka nie jest do końca samodzielna. Ze względu na to, że biznes nie przynosi zysków, w pracy pomaga jej (nieodpłatnie!) mama.

Pomagam, bo nie ma wyjścia. Nie biorę wynagrodzenia, bo wiem, że nie ma z czego płacić. Mąż dokłada, ale nie wiem nawet ile.

Gessler miała na co narzekać. Nie spodobała jej się ani nazwa, która - jak się okazało - oznacza "seks we troje", ani panujący w restauracji chaos, ani dania, które w większości były jej zdaniem niejadalne. Właścicielka nie przyjmowała jednak krytyki do siebie.

Takie czepianie się wszystkiego - mówiła z kuchni.

Jednak największy problem rozpoczął się, gdy Gessler zaserwowano kotlet de volaille, który nie dość, że był podany z przekwaszoną kapustą, w środku był zupełnie surowy.

Kurczak jest surowy. No to już jest dno. O, proszę, zobaczcie. Dziękuję bardzo, bardzo, bardzo. Dobrze, że nie rąbnę tym talerzem o podłogę - mówiła.

Następnego dnia Gessler wróciła do restauracji z garścią wskazówek. Jedna z nich była wyjątkowo kontrowersyjna.

I zmień bluzkę. Na luźną. Żeby się lepiej czuć. Przepraszam, nie wiem, czy mama się ze mną zgodzi. Ktoś, kto prowadzi restaurację naprawdę nie może tak wyglądać, bo ludziom się wydaje, że jedzenie, które się daje, doprowadza do takiej figury. To jest bardzo zły znak.
A co się pani tak tej mojej figury przyczepiła? - broniła się wyraźnie zraniona dziewczyna.

Gessler miała już przygotowaną odpowiedź, którą od razu wyrecytowała.

Przepraszam, ja ci chcę pomóc, żeby ludzie do ciebie przychodzili. Ja też nie jestem szczupła, też kombinuję, żeby wyglądać na szczuplejszą niż jestem. Ale na pewno nie założę nic obcisłego - pouczała ją.
Ja się z tym nie zgadzam, że moja restauracja nie działa, bo mam nadwagę - ucięła właścicielka.
Ja mówię taką gołą prawdę, która boli, ale przyjmij ją do siebie! - powiedziała Gessler, po czym zostawiła ją w kuchni, wymuszając na niej obietnicę noszenia luźniejszych ubrań.

Następnego dnia lokal przeszedł ogromny remont, a kucharze wyuczyli się nowych receptur. Kolacja udała się wzorowo, choć Gessler wciąż miała pewne zastrzeżenia do młodej właścicielki, która jej zdaniem zbyt mało się angażowała.

Ja ci nie wróżę sukcesu - powiedziała nawet.

Gdy Gessler po miesiącu znów zawitała do Głogówka, przekonała się, jak bardzo się myliła. "Gary na gazie" (bo taką nazwę przyjęła restauracja) pękały w szwach od nadmiaru zadowolonych klientów, a dania były tak samo smaczne, jak podczas rewolucji.

Kolejna udana metamorfoza za nami, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że z ust Gessler padło kilka słów za dużo. Taką opinię podzielają internauci, którzy od razu po emisji zabrali głos na fanpage'u programu.

Szkoda mi jej, trochę już oberwała od życia, potem krytyka pani Magdy i jeszcze mama, zamiast wspierać to tylko ją krytykuje. Nie kopie się leżącego, a już na pewno nie powinna robić to mama. Czy ktokolwiek mówi tej dziewczynie coś pozytywnego?
O nadwadze tej dziewczyny mówi pani Gessler? No ludzie, hipokryzja level master. To co teraz, zastąpi panią Dorotę Williams w TVN jako stylistka? A może pana Konrada Gacę i będzie odchudzać ludzi? - czytamy.

A co Wy o tym sądzicie?

Zobacz wideo

MK