Nagranie Justina Timberlake'a z celi podbija sieć. "Jesteście szaleni, ludzie"

Justin Timberlake został aresztowany w czerwcu 2024 roku. Artysta wówczas prowadził auto i nie zatrzymał się na znaku stop, a także nie trzymał się jednego pasa ruchu. Nagranie z aresztu niespełna dwa lata później obiegło internet.
Nagranie z zatrzymania Justina Timberlake'a podbija sieć. 'Jesteście szaleni, ludzie'
fot. YouTube/@FOX 5 New York, TikTok/@thelifeofbigang

O sprawie z udziałem Justina Timberlake'a znów zrobiło się głośno. W czerwcu 2024 roku muzyk został zatrzymany przez policję w Sag Harbor po tym, jak nie zastosował się do znaku stop i miał problem z utrzymaniem pasa ruchu. Funkcjonariusze zdecydowali się przeprowadzić kontrolę trzeźwości, która wykazała, że artysta znajdował się pod wpływem alkoholu. Jak się później okazało, Timberlake próbował powstrzymać publikację nagrania z interwencji, obawiając się o swój wizerunek, a nawet podjął kroki prawne przeciwko lokalnym władzom. Do sieci trafiły nowe nagrania - nie tylko z momentu zatrzymania artysty, ale także z jego pobytu w areszcie. 

Zobacz wideo Areszt dla 36-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku oraz nieudzielenie pomocy

Nagranie z Justinem Timberlake'iem obiegło internet. Nie do wiary, jak zachował się w areszcie

Nagrania z aresztu Justina Timberlake'a szybko rozeszły się w mediach społecznościowych, podsycając dyskusję wokół całego wydarzenia. Tym razem w sieci pojawiło się wideo z celi, do której trafił po zatrzymaniu. Na nagraniu widać, że gwiazdor nie czuje się komfortowo w nowych warunkach i z niedowierzaniem reaguje na miejsce, w którym musi spędzić noc. - Jesteście szaleni, ludzie - przekazał. 

- Chłopcy, traktujecie mnie jak kryminalistę. Zastanawiam się, czy to normalne, że każdy jest skuty kajdankami - mówił wcześniej. - Wypiłem jedno martini i jechałem za przyjaciółmi do ich domu. Ale cieszę się, że robicie swoją robotę - dodał artysta. 

Ostatecznie wokalista nie przyznał się w pełni do winy. Zgodził się jedynie na zarzut prowadzenia pojazdu w stanie ograniczonej sprawności psychofizycznej spowodowanej alkoholem. Sąd wymierzył mu karę 25 godzin prac społecznych oraz nałożył grzywnę w wysokości 500 dolarów i dodatkową opłatę administracyjną.

Moment samego aresztowania Justina Timberlake'a też został uwieczniony

Moment aresztowania Justina Timberlake'a również obiegł internet. Na opublikowanym wideo widzimy artystę, który stoi przed swoim samochodem i odpowiada na szereg pytań policjanta. Wokalista próbował przejść po linii prostej, ale sprawiało mu tu trudność. - To są ciężkie testy - stwierdził. Timberlake w trakcie zatrzymania kilka razy się potknął i odmówił badania alkomatem. Później został zakuty w kajdanki i umieszczony w radiowozie. Szczegóły możecie przeczytać TUTAJZOBACZ TEŻ: Justin Timberlake rozczarował jak nigdy. Fani tłumnie ruszyli do wyjść

Więcej o: