Jako Genowefa Pigwa bawił Polaków. Za kulisami rozgrywał się dramat. To zniszczyło mu życie

Bronisław Opałko dał się poznać jako znany kabareciarz. Nie każdy wiedział, że w jego życiu prywatnym toczyły się różne dramaty. 18 sierpnia 2025 roku mija siódma rocznica jego śmierci.
Jako Genowefa Pigwa rozbawił każdego Polaka. Za kulisami rozgrywał się dramat. To zniszczyło mu życie
fot. Agencja Gazeta.pl

Bronisław Opałko przez lata spełniał się jako kabareciarz. Jego kultową rolą było odgrywanie postaci Genowefy Pigwy. Na scenie najczęściej przebierał się za "kobietę ze wsi" i w zabawny sposób komentował politykę oraz różne cechy Polaków. Artysta wielokrotnie doprowadzał widzów do łez. Mało kto wiedział, że ten zabawny kabareciarz na co dzień przeżywał różnego rodzaju dramaty. Za kulisami zmagał się z chorobą alkoholową. Problem prawie doprowadził do jego śmierci.

Zobacz wideo Anna Wendzikowska przyznała się do depresji. "Tajemnicą było, że w domu był alkohol"

Przez lata rozbawiał widzów. Mało kto wiedział, że w życiu prywatnym Bronisława Opałki rozgrywał się dramat

Bronisław Opałko trafiał do szpitala w stanie krytycznym. To był cud, że przeżył. "Dwa razy zastaliśmy go w szpitalu, kiedy już mówiono, że nie przeżyje. Przywieźli go, krwi nie miał w sobie, ważył zaledwie 39 kilogramów, takie kosteczki. Wszyscy lekarze twierdzili, że on już nie będzie żył. Zamówiliśmy więc mszę, modliliśmy się. To był chyba siódmy dzień, jak ktoś wbiegł do kościoła i powiedział: 'Bronek ożył!'. Z tej radości to nawet ksiądz z nami pił" - mówił w "Uwadze" w 2015 roku znajomy Bronisława, Jan Kozłowski.

Artysta szukał sposobu na radzenie sobie z uzależnieniem. To wywołało kolejny skandal. Opałko postanowił uprawiać marihuanę, by walczyć z alkoholizmem. "Ja ją nazywam 'lawendą', pomogła mi w walce z chorobą alkoholową" - mówił Opałko. Odkrycie jego plantacji doprowadziło do aresztowania i oskarżenia o produkcję oraz posiadanie narkotyków. Sąd skazał go na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę. Artysta podkreślał, że jego celem było jedynie stosowanie marihuany w celach leczniczych. Został skierowany na leczenie odwykowe i objęty dozorem kuratora.

Bronisław Opałko walczył z nałogiem. To go zniszczyło

Liczne skandale bardzo wpłynęły na życiu Bronisława Opałki. Z czasem artysta przestał występować na scenie. Co więcej, odeszła od niego żona i zabrała córkę do Warszawy. Codzienność stała się dla niego niezwykle trudna. Nie mógł sobie poradzić z rzeczywistością. "Zostałem z tym wszystkim sam... Niedawno odeszła ode mnie żona i razem z ukochaną córką wyjechały do Warszawy. Doskwiera mi samotność, nie radzę sobie z życiem (...). Trudno się wygłupiać, jak wszystko wali się na głowę" - mówił w rozmowie z dziennikiem "Echo Dnia". Bronisław Opałko odszedł 18 sierpnia 2018 roku w szpitalu w Kielcach. W placówce miał mieć operację kręgosłupa. ZOBACZ TEŻ: Festiwal żenady i skandalicznych żartów na Mazurskiej Nocy Kabaretowej. Kabareciarze przesadzili. I to bardzo

Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:

Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990
Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880/
Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002
Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. link: [https://kcpu.gov.pl/]

Więcej o: