Widzowie "Rolnik szuka żony" wyłapali zachowanie taty uczestniczki. W komentarzach się dzieje

Widzowie "Rolnik szuka żony" w minionym odcinku mieli okazję poznać rodziny uczestników. Nie kryli zachwytu nad tatą Justyny.
'Rolnik szuka żony'
Fot. kadr z programu 'Rolnik szuka żony'/TVP

"Rolnik szuka żony" to jeden z najpopularniejszych programów randkowych. Nie dziwi więc, że TVP emituje właśnie 13. edycję show. Rolniczką, która szuka swojego szczęścia, jest Justyna. Zdecydowała, że chce tworzyć relację z Szymonem, a rodzina kobiety miała już okazję poznać jej kandydata. Widzowie zwrócili jednak uwagę na tatę Justyny, który ich zachwycił. To docenili.

Zobacz wideo Manowska ma gwiazdorski kontrakt w TVP? "Może to ryzykowna teza."

"Rolnik szuka żony". Widzowie nie mogą się nachwalić. Chodzi o ojca Justyny

W każdej edycji programu nachodzi moment spotkania rolników, kandydatów i ich rodzin na grillu. Justyna postanowiła zapytać bliskich, jak oceniają jej wybranka - Szymona. - Bierzemy go! Wesele zrobimy - skomentował tata rolniczki. Mama miała jednak wątpliwości, ale ojciec Justyny postanowił je rozwiać. -Studiuje, pracuje, nie ma co od niego wymagać, wszystko się w praniu okaże - stwierdził. Żartował również, że za rękę córki chciałby "ze sto tysięcy", a także, że "przyda się robotnik, bo żniwa są".

Tata Justyny zyskał przychylność widzów, którzy w mediach społecznościowych się zachwycali się jego zachowaniem. Jednogłośnie ogłosili, że to najlepszy rolnik tej edycji. "Tata najlepszy mężczyzna w tej edycji", "Tata to jest gość", "Tata mistrz pierwszego planu", "Nie no ojciec wygrał odcinek", "Tata to najbardziej zdecydowany rolnik w tej edycji" - pisali w komentarzach internauci.

 

"Rolnik szuka żony". Kamery zawitały do Bardowskich. To wywołało burzę

W programie "Rolnik szuka żony. Odwiedziny" Grzegorz Dobek udał się na wieś do rodziny Bardowskich z kamerami i ujawnił kulisy ich codzienności. Para poznała się w drugiej edycji programu i do dziś jest uwielbiana przez widzów. Problemem okazało się jednak dla nich to, że małżonkowie na co dzień pokazują swoje życie w mediach społecznościowych. Niektórzy apelowali nawet do TVP, że chętniej obejrzeliby odcinek z udziałem pary, która nie jest tak aktywna w przestrzeni publicznej. "Akurat wizytę u Bardowskich mogliście sobie darować. Oni całe swoje życie pokazują w internecie", "Zmarnowane spotkanie... W mediach ukazują się codziennie", "Przecież na co dzień możemy oglądać ich w internecie, po co ten odcinek był?" - komentowali z niezadowoleniem widzowie. 

Więcej o: