Holandia po raz kolejny nie pojawi się w Konkursie Piosenki Eurowizji. Publiczny nadawca AVROTROS poinformował, że nie zamierza uczestniczyć w edycji zaplanowanej na 2027 rok. Powodem decyzji są przede wszystkim kontrowersje związane z udziałem państwa zaangażowanego w konflikt zbrojny oraz rosnące napięcia polityczne wokół konkursu.
AVROTROS od miesięcy zwracał się do Europejskiej Unii Nadawców (EBU) z apelem o opracowanie jasnych i przejrzystych zasad dotyczących udziału krajów prowadzących działania wojenne. Zdaniem holenderskiego nadawcy zmiany zapowiedziane przez EBU nie są wystarczające, aby zagwarantować Eurowizji niezależność i polityczną neutralność.
W swoim komunikacie AVROTROS odniósł się także do sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy oraz kwestii wolności mediów. Nadawca wskazał, że problemy te od dłuższego czasu wpływają na atmosferę wokół konkursu i prowadzą do coraz większych podziałów.
Według AVROTROS kryzys wokół Eurowizji jest szczególnie widoczny w ostatniej edycji. W 2026 roku z udziału wycofało się pięć państw, a część byłych zwycięzców zdecydowała się zwrócić swoje trofea. Ponad tysiąc muzyków i osób związanych ze światem kultury podpisało również list otwarty, w którym apelowano do EBU o podjęcie działań. Holendrzy podkreślają, że nadal brakuje jasnych kryteriów określających, w jakich sytuacjach kraj zaangażowany w działania wojenne może brać udział w konkursie.
Konkurs Piosenki Eurowizji został stworzony po to, by łączyć ludzi i kraje. Nie da się jednak zaprzeczyć, że międzynarodowe konflikty coraz silniej wpływają na wydarzenie, podważając jego neutralny charakter. Eurowizja stała się platformą podziałów
- przekazał dyrektor generalny AVROTROS Taco Zimmerman. - Jako nadawca publiczny pozostajemy wierni naszym wartościom, nawet jeśli oznacza to rezygnację z wydarzenia, które jest nam bardzo bliskie - dodał.
Nie będzie to pierwszy raz, gdy Holandia rezygnuje z Eurowizji z powodu sytuacji politycznej. W 2026 roku, podczas konkursu organizowanego w Wiedniu, z udziału wycofały się również Hiszpania, Islandia, Irlandia i Słowenia. Tegoroczna absencja Holandii oznacza więc, że kraj po raz drugi z rzędu nie przystąpi do rywalizacji.
Warto przypomnieć, że relacje Holandii z Eurowizją są napięte już od 2024 roku. To właśnie wtedy reprezentant kraju, Joost Klein, został zdyskwalifikowany z Konkursu Piosenki Eurowizji po incydencie za kulisami z udziałem członkini ekipy produkcyjnej. Organizatorzy zarzucili artyście naruszenie zasad bezpieczeństwa. W sierpniu 2024 roku szwedzka prokuratura zakończyła postępowanie przeciwko artyście, uznając, że zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza, aby jego zachowanie miało na celu umyślne wyrządzenie kobiecie krzywdy lub wzbudzenie w niej strachu.
Grał Basię w "M jak miłość", dziś krytykuje warunki na planie. Produkcja odpowiada
Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki. Trumpowi znowu puściły hamulce
Dziennikarka nie wytrzymała podczas wywiadu z Żukowską. "Polecam nastawić budzik wcześniej"
Aleksander Milwiw-Baron usłyszał wyrok w sprawie wypadku w Słomczynie. Oto, co go czeka
Rosati zapytana o rywalizację z Bachledą-Curuś. Nie gryzła się w język. Tak podsumowała ich relację
Agata Kulesza mocno o traktowaniu Heleny Englert. "To jest paskudne"
Dziennikarz był w szoku, gdy zobaczył to na polskim lotnisku. "Co za wstyd!"
Bagi ma 25 lat i milionowe biznesy. Na same pensje pracowników idzie zawrotna kwota
Prokop zakpił z biznesu Chajzerów. Wystarczył krótki komentarz