Co się dzieje z Krzysztofem Daukszewiczem? Nagle dodał ze smutkiem: Nie chce mnie

Jeszcze niedawno był jednym z filarów "Szkła kontaktowego", dziś sam mówi wprost, że "medialnie już dawno nie żyje". Krzysztof Daukszewicz szczerze opowiedział o swojej nieobecności w telewizji. Znany komentator wspomniał również o emeryturze.
Krzysztof Daukszewicz zniknął z telewizji. 'Czy tęsknię? To zależy'
fot. KAPIF

Krzysztof Daukszewicz jeszcze niedawno był jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy "Szkła kontaktowego". Dziś jednak jego obecność w telewizji jest niemal niezauważalna. W najnowszej rozmowie z Plejadą artysta otwarcie przyznaje, że jego medialna aktywność znacząco się zmieniła. "Ostatnio w telewizji w ogóle mnie nie ma, więc jeśli o tym mówimy, to medialnie już dawno nie żyję. Tylko jakieś epizody. Czy tęsknię? To zależy, za czym konkretnie. Wszystko zależy od tego, w jakim programie miałbym się pojawić. Udział w byle czym zupełnie mnie nie interesuje. W 'Szkle kontaktowym' nie ma mnie już prawie trzy lata i to chyba sprawa zamknięta. Z tego, co wiem, TVN mnie nie chce" - podkreślił komentator.

Zobacz wideo Tomasz Sianecki o "świstakach" z TVN24 i początkach Szkła Kontaktowego

Krzysztof Daukszewicz zniknął z telewizji. Ma jednak ręce pełne roboty

Krzysztof Daukszewicz w najnowszej rozmowie z Plejadą wyznał, że mimo braku stałej obecności na ekranie, 78-letni satyryk nie zamierza zwalniać tempa. Wciąż aktywnie działa zawodowo, występując na scenie i angażując się w nowe projekty. - Regularnie gram "Hrabiego" w Och-Teatrze i w całej Polsce. Za parę dni wybieram się do Bielska-Białej na festiwal Fermenty. Tam jest przegląd kabaretów i benefis Piotra Skuchy, który poprowadzę i moja ukochana Viola przyjedzie tam ze swoją książką "Humorystki", więc cały czas dzieje się u mnie bardzo dużo i nie narzekam na nudę - wyznał Daukszewicz podkreślając, że dalej ma wiele różnych zajęć.

Krzysztof Daukszewicz wprost o emeryturze. "Nie wiem, czym do końca właściwie jest"

Krzysztof Daukszewicz we wspomnianej rozmowie dodał, że nie myśli również o spokojnej emeryturze, bo nie do końca wie, czym ona tak naprawdę jest. - Ja nawet do końca nie wiem, czym właściwie jest emerytura. Wiem tylko tyle, że dostaję pieniądze, powiedziałbym, że są one średnie, ale sam się o to starałem. Ciągle coś robię, bo nie chcę gnuśnieć. Pracuję teraz nad dwiema książkami, mam jeszcze jakiś program sceniczny, więc cały czas jest co robić - powiedział. Artysta planuje też nowe formy kontaktu z fanami i zapowiada codzienne, humorystyczne komentarze. - Od dzisiaj lub od jutra będę pojawiał się też na WhatsAppie z krótkim komentarzem do bieżących wydarzeń i będzie się to nazywać "Ostatnia wiadomość dnia" - zapowiedział Daukszewicz.To nie koniec planów. - Chcę się tutaj jeszcze uaktywnić, a jeśli się spodoba, to może będzie też coś na YouTubie - skwitował w wywiadzie. ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Daukszewicz ujawnia prawdziwy powód odejścia ze "Szkła kontaktowego". "Bajek nigdy za dużo"

Więcej o: