Lipowska nie gryzła się w język. Tak wypowiedziała się o Fitkau-Perepeczko. "Nie wypada"

"M jak miłość" obchodził niedawno jubileusz 25-lecia. Z tej okazji produkcja stworzyła odcinek specjalny kultowego serialu. Powrót postaci Agnieszki Fitkau-Perepeczko nie spodobał się jednak każdemu.
Teresa Lipowska, Agnieszka Fitkau-Perepeczko
Fot. KAPiF

W 2025 roku "M jak miłość" obchodził jubileusz 25-lecia istnienia. Jeden z najpopularniejszych seriali w polskiej telewizji wciąż wzbudza wiele emocji w widzach. Na przestrzeni lat obsada produkcji mocno się przy tym zmieniała. Jedną z ulubienic oglądających była przed laty m.in. postać grana przez Agnieszkę Fitkau-Perepeczko - Simona. Z okazji jubileuszu kobieta powróciła na ekran w jednym odcinku. Jak się okazało, nie do końca spodobało się to Teresie Lipowskiej - serialowej Barbarze Mostowiak.

Zobacz wideo Plejada sław "M jak miłość" w "TzG". To Popiel usłyszał od reżysera serialu

Agnieszka Fitkau-Perepeczko powróciła do "M jak miłość". Teresa Lipowska zaskoczyła wyznaniem

- Znowu spotkam się z Teresą Lipowską. Tak zawsze było, nasze sceny były pełne humoru. Między tymi bohaterkami nie ma żadnej rywalizacji - skomentowała jakiś czas temu dla Plejady Fitkau-Perepeczko, nie kryjąc ekscytacji powrotem do "M jak miłość", nawet przy okazji jednego odcinka. Co ciekawe, zupełnie inne podejście do sprawy miała wspominana Lipowska, która wciąż występuje w nowych odcinkach serialu. 

Mnie to specjalnie nie ekscytuje. Wróciła na jeden odcinek, nie wiem, czy powinna na więcej. Zostało to napisane, zagrane, my, aktorzy nie mamy na to żadnego wpływu

- stwierdziła dla "Super Expressu" aktorka. Zdaniem serialowej Barbary Mostowiak, nie przypadkowo wątek Simony został przed laty usunięty z serii. - My na pewno nie jesteśmy prywatnie przyjaciółkami. Taki powrót nie jest dla mnie w żaden sposób ckliwy. Kiedyś ktoś miał powód, że zrezygnował z tego wątku Simony. Czy jest sens do niego wracać? Nie będę oceniać, bo nie wypada. Z mojej strony na pewno nie ma ekscytacji - dodała gwiazda "M jak miłość".

W listopadzie Agnieszka Fitkau-Perepeczko i Teresa Lipowska pojawiły się na wspólnym nagraniu

Komentarz Lipowskiej mógł zaskoczyć fanów serialu, którzy zaledwie w listopadzie ubiegłego roku mogli zobaczyć aktorki na wspólnym nagraniu w mediach społecznościowych. - Tereniu, powiedz, co u ciebie? Tylko nie mów, że słabe zdrowie, bo ty jesteś piękna, znana, ludzie cię kochają i to jest najważniejsze - mówił na filmiku Fitkau-Perepeczko. - A ja kocham ludzi, pozdrawiam ich serdecznie. Zdrowie w porządku jak na moje lata. Cieszę się, że już 25 lat jestem w "M jak miłość" a jeszcze bardziej się cieszę, że Agnieszka przyjechała do nas i gra z nami po 20 latach - odpowiedziała jej Lipowska, całując na koniec koleżankę w policzek. 

Więcej o: