Bardowski narzeka na KRUS i emeryturę rolników. Nie gryzł się w język

Grzegorz Bardowski z "Rolnik szuka żony" zabrał głos na temat sytuacji polskich rolników. Tak ocenia on m.in. kwestię podatków i zarobków.
Grzegorz Bardowski
Fot. Instagram.com/bardowscy

Grzegorz Bardowski zyskał popularność za sprawą udziału w drugiej edycji programu "Rolnik szuka żony". Uczestnikowi faktycznie udało się znaleźć miłość w show i wraz z żoną Anną Bardowską udzielają się obecnie aktywnie w mediach społecznościowych. Rolnik prowadzi również swój kanał na YouTube. W nowym filmie postanowił zabrać głos na temat ciemnej strony zawodu.

Zobacz wideo "Rolnik szuka żony". Ania Bardowska pojawiła się w programie TVP. Nie wiedziała, na jaki test idzie

Grzegorz Bardowski dosadnie o pracy rolników. "Państwo nie patrzy, czy zarobiłem milion, czy straciłem wszystko"

Bardowski opisał na nagraniu m.in., jak w jego przypadku wygląda kwestia opłacania podatków. Przyznał, że są "trochę jak karnet na siłownię", który wykupił na rok, a w ogóle z niego nie korzystał. - W rolnictwie nie ma pitu, jest podatek rolny. To znaczy, że państwo nie patrzy, czy zarobiłem milion, czy straciłem wszystko. Mam ziemię - płacę. Przyszło gradobicie, zniszczyło mi wszystkie uprawy - płacę. Była susza - płacę. Ceny w skupie spadły o połowę - płacę - skomentował rolnik

Były uczestnik programu wypowiedział się też o różnicach w wysokości emerytur z KRUS oraz ZUS. - Średnia emerytura w ZUS 3800 zł, średnia emerytura w KRUS 2100 zł. Różnica prawie 1800 zł każdego miesiąca na emeryturze do końca życia. KRUS (...) gwarantuje przetrwanie, ale nie wczasy pod palmami - podkreślił Bardowski. Wyjaśnił również, że spora część jego dochodu jest odroczona lub rozłożona w czasie. - O ostatecznej cenie dowiaduję się dopiero po 15 miesiącach od momentu, kiedy ten burak trafi do ziemi - powiedział rolnik, tłumacząc mechanizm na przykładzie warzywa. 

Takie zdanie o Mercosur ma Grzegorz Bardowski. Wspomniał o "pułapce"

Bardowski postanowił odnieść się także do głośnej w ostatnich tygodniach kwestii Mercosur - umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej, tworzącej strefę wolnego handlu i znoszącej cła na wiele produktów. Jego zdaniem jest ona "pułapką", która w perspektywie czasu "wyeliminuje lokalną konkurencję, a ceny poszybują w górę". Gwiazdor telewizyjnego show podkreślił przy tym, że jego zdaniem "rolnik nie jest wrogiem konsumenta".

Więcej o: