4 grudnia poinformowano, że Zgromadzenie Ogólnej Europejskiej Unii Nadawców (EBU) podjęło decyzję, iż Izrael przystąpi do Konkursu Piosenki Eurowizji w 2026 roku. Stało się tak mimo sprzeciwu wielu państw, które domagały się usunięcia tego kraju z imprezy. W tym samym czasie z konkursu postanowiły wycofać się Hiszpania, Słowenia, Irlandia oraz Holandia, a kolejne państwa biorą pod uwagę taką opcję. Plotek skontaktował się w tej sprawie z przedstawicielami polskiego klubu fanów Eurowizji.
"OGAE Polska jako stowarzyszenie fanów Eurowizji nie zajmuje oficjalnych stanowisk politycznych dotyczących decyzji organizacyjnych EBU. Naszą rolą jest przede wszystkim wspieranie społeczności fanowskiej, promowanie konkursu oraz działalność związana z jego kulturą, historią i fandomem. Jednocześnie uważnie śledzimy obecną sytuację i jesteśmy świadomi emocji, jakie wywołuje" - dowiedzieliśmy się od Tomasza Lenera, prezesa zarządu OGAE Polska. "Nie formułujemy rekomendacji dotyczących udziału konkretnych krajów, w tym Polski. Uważamy, że decyzje o charakterze polityczno-organizacyjnym należą do nadawców publicznych oraz EBU. Naszym zadaniem nie jest wpływanie na te decyzje, lecz dbanie o przestrzeń dialogu i szacunku wśród fanów. Własne zdanie przekazaliśmy w piśmie do TVP z dnia 24.09.2025 roku" - możemy przeczytać w oświadczeniu. We wspominanym piśmie z września, OGAE przekazało m.in., że wesprze TVP w przypadku podjęcia decyzji o zrezygnowaniu z Eurowizji, licząc przy tym na jednoznaczną reakcję nadawcy na kontrowersje. Pełną treść pisma znajdziecie pod tym linkiem.
Fani nie chcą przy tym jednak wpływać na decyzję polskich przedstawicieli ws. losów naszego kraju na Eurowizji i zdają sobie przy tym sprawę, że sytuacja jest ciężka. "Z perspektywy fanowskiej rozumiemy, że sytuacja jest wyjątkowo trudna i budzi wiele kontrowersji. Każdy nadawca podejmuje decyzje zgodnie ze swoimi zasadami i oceną okoliczności, dlatego reakcje poszczególnych krajów (jak Holandii, Irlandii, Słowenii i Hiszpanii) postrzegamy jako w pełni autonomiczne i szanujemy ich decyzje. (...) Oczekujemy, że EBU będzie dążyć do maksymalnej transparentności swoich działań oraz troszczyć się o bezpieczeństwo i komfort wszystkich uczestników i fanów" - dopisano dalej.
Co ciekawe, do sprawy postanowiła odnieść się niespodziewanie Doda. Piosenkarka, która od lat jest pytana przez fanów, czy weźmie kiedykolwiek udział w Eurowizji, jasno zareagowała na decyzję EBU ws. Izraela. W mediach społecznościowych opublikowała grafikę z informacją o wycofaniu się Holandii, Słowenii, Irlandii i Hiszpanii. "Honorowo!" - podpisała ją krótko, dołączając emotikony oklasków. Wsparła tym samym państwa, które w ramach protestu zrezygnowały z muzycznego konkursu. Więcej przeczytacie w artykule: "Jasne stanowisko Dody ws. bojkotu Eurowizji. Wyraziła je jednym słowem".
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Paskowy TVN zażartował ze zdjęcia polityka. "Polska 2050 ma nową szefową, Hołownia..."
Hołownia ogłasza na Instagramie: Dojrzałem do poważnej decyzji. Jego wpis wywołał sporo emocji
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów