Waldemar Gilas zdobył popularność w programie "Rolnik szuka żony". Początkowo planował stworzyć związek z Ewą, jednak później przyznał, że nie czuje do niej niczego głębszego. Niespodziewanie to Dorota, którą wcześniej odrzucił, podbiła jego serce. Co więcej, to z nią zbudował trwałą relację. Para we wrześniu 2024 roku powitała na świecie córkę Dominikę. Produkcja programu nie posiadała się z radości. "Witamy w naszej rolnikowej rodzinie! Dla takich chwil warto tworzyć ten programu!" - pisali wówczas. Waldemar ma wiele powodów do radości. W jego życiu nie brakuje też frustrujących momentów. Taki zdarzył się w niedzielę, 3 sierpnia.
Waldemar z programu "Rolnik szuka żony" jest załamany stanem pogody. Deszcz kompletnie popsuł jego zawodowe plany na żniwa. Rolnik opisał swoją złość w sieci. "No to żeśmy k***a nażniwowali. Pięć dni suszenia zboża tylko po to, by sobotnie popołudnie trochę namłócić, a dziś znowu jesteśmy do tyłu. Diabli wiedzą znów, o ile dni! Dniem, który możemy cokolwiek żniwnego zrobić, jest, póki co sobota, bo tydzień temu tylko tez w sobotę żniwowaliśmy. Szlag mnie już trafia na ten deszcz" - przekazał zirytowany rolnik. Niestety, zmiany w pogodzie bezpośrednio uderzają w jego pracę.
Waldemar niedawno był załamany przez inną sytuacją. Wszystko przez wysokie koszty produkcji cukru. Jak przekazała "Gazeta Wyborcza", wyprodukowanie kilograma cukru to koszt 2,52 zł. Co więcej, sklepowych półkach można znaleźć go za 1,49 zł. Waldemar zabrał głos w rozmowie z "Faktem". - Przyszedł przelew z cukrowni i byłem zaskoczony. (...) W przeliczeniu z euro na naszą walutę wyszło ponad 200 zł za tonę buraków - mówił. Waldemar jest załamany tym, że nie opłaca się już uprawa buraków cukrowych. - Widzę ceny cukru w supermarkecie i czuję lekkie wkurzenie, bo dokładam do tego interesu. (...) Proszę sobie wyobrazić, że więcej wydałem na to wszystko, niż zyskam. To jest uderzenie - dodał rolnik. ZOBACZ TEŻ: Bodzianny oburzony tym, w jaki sposób Andrzej z Plutycz zajmuje się krowami. Uderzył też w produkcję
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
Matylda Damięcka z celną noworoczną grafiką. To samo myśli dziś wielu z nas
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Blanka spotkała Stinga. Tego się po nim nie spodziewała. "Przysięgam, szok!"
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Zaskakujące zachowanie Edyty Górniak podczas sylwestra. To działo się za kulisami