Serial "M jak miłość" zadebiutował w telewizji 4 listopada 2000 roku. Od tego czasu produkcja cieszy się olbrzymią popularnością. Format przedstawia historię rodu Mostowiaków. Przez lata widzowie przyzwyczaili się do roszad w obsadzie. Do tej pory w rolę Mateusza, czyli syna Hanki (Małgorzata Kożuchowska) oraz Marka (Kacper Kuszewski), wcielał się Krystian Domagała. Teraz wszystko się zmieniło. W nowym odcinku widzowie poznali aktora, który dołączył do produkcji.
W 1864. odcinku serialu "M jak miłość", który został wyemitowany 9 kwietnia, do Grabiny przyjechał Mateusz. Widzowie nie zobaczyli jednak na ekranie Krystiana Domagały, tylko Rafała Kowalskiego, który go zastąpił i na stałe dołączył do obsady. Aktor ma już spore doświadczenie w branży filmowej. Zagrał m.in. w produkcjach "Papiery na szczęście" oraz "Kowalscy kontra Kowalscy". W trakcie odcinka odmieniony Mateusz poinformował rodzinę o tym, że rozpoczął studia. Jego babcia (Teresa Lipowska) była pod wrażeniem tego, jak bardzo się zmienił. - Nie mogę się nadziwić... Kiedy ty tak zmężniałeś? Siadaj, kochany, siadaj i opowiadaj, co u ciebie słychać! Ale stęskniłam się za tobą - mówiła Barbara Mostowiak.
Na instagramowym profilu produkcji "M jak miłość" pojawiło się ujęcie z nowego odcinka serialu. Widzowie od razu ruszyli z komentarzami na temat Rafała Kowalskiego. Niektórzy zgodnie stwierdzili, że zmiana aktora to dobra decyzja. "Myślę, że nowy Mateusz dużo zmieni", "Oby został na dłużej", "Super", "Myślę, że to dobra zmiana" - czytamy. Nie wszyscy byli jednak tak optymistyczni. "Te stare odcinki były takie klimatyczne, a "stary" Mateusz grał od urodzenia", "Lubiłam dawnego Mateusza. Nie przepadam za takimi zmianami", "Dlaczego go wymienili? Przecież dawny Mateusz był na planie prawie od urodzenia", "Słabo" - pisali internauci. A co wy sądzicie o decyzji produkcji? Dajcie znać w sondzie na dole strony oraz sekcji komentarzy.
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Laskowska komentuje aferę wokół "Ambasadorów Pamięci Powstania". "Mam przepraszać za piękno?"
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Miała zabić trójkę dzieci, a wspierają ją kobiety z całego świata. Przypadek Lindsay Clancy
Krzan dosadnie o medycynie estetycznej. "Boję tego, że za jakiś czas będziemy mieć po prostu..."
Wykształcenie Edwarda Miszczaka może zaskoczyć. Nie ma nic wspólnego z mediami
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Nowicki dosadnie podsumował ceny w Albanii. "Naprawdę oszaleli"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza