Fani "Rolnik szuka żony" obejrzeli już finał 11. edycji. Okazało się, że ta odsłona programu przyniosła dwie pary. Pozostałej trójce uczestników nie udało się stworzyć relacji. O sprawie postanowił wypowiedzieć się Waldemar Gilas, którego perypetie śledziliśmy w jubileuszowej, dziesiątej edycji "Rolnik szuka żony". W poście na Instagramie stwierdził, że najnowsza odsłona show była nudna, porównując ją do powszedniej edycji, w której on brał udział.
W dziesiątej odsłonie lubianego programu o szukaniu drugiej połówki pojawił się Waldemar, który najpierw wybrał Ewę, ale ostatecznie zaskoczył. Związał się z Dorotą i para doczekała się wspólnie córki. Rolnik postanowił skomentować to, co zobaczył w finale 11. edycji. "Po emisji dzisiejszego finału bezapelacyjnie stwierdzam, iż emocje, które na finiszu zapewnili bohaterowie dziesiątej edycji "Rolnik szuka żony", długo jeszcze pozostaną nie do pobicia, jak na jubileuszową edycję przystało" - stwierdził w najnowszym wpisie na Instagramie. "Co najważniejsze, nie sprzedaliśmy finału naszych historii w 11. odcinku, tylko prawdziwa bomba czekała na widzów w finale. Moi programowi koledzy, Arturze i Darku, my to dopiero dostarczyliśmy widzom emocje, jakich ten program nie widział" - ocenił Waldemar.
Przypominamy, że Artur w finale zszokował rozstaniem z Sarą, twierdząc na dodatek, że jak znajdzie czas, to "od razu ruszy na łowy". Dziewczyna płakała. Darek również zaskoczył, gdyż zerwał z Nicolą... poprzez SMS-a. Kobieta nie kryła łez podczas finałowego odcinka. "Nie sądzę, że w 12. edycji też znajdzie się ktoś, kto da widzom takie emocje jak nasza trójka" - dodał z dumą.
Pod postem Waldemara pojawiła się masa komentarzy. Jeden z nich pochodził od Nicoli, którą to właśnie w finale dziesiątej odsłony programu porzucił Darek. "Zastanawia mnie, Waldku, czy według ciebie od ludzkich uczuć ważniejsza jest sensacja?" - zapytała. Do słów uczestnika odniosła się także produkcja "Rolnik szuka żony". "Waldku, nie chodzi o emocje czy sensacje na finale, a o miłość, szacunek i znalezienie partnera lub partnerki. Dlatego tobie, Dorocie i małej Dominice przesyłamy dużo miłości" - skwitowali przedstawiciele programu. Internauci podzielali to zdanie. "Ty chyba nadal nie zrozumiałeś co poszło nie tak…", "I czym tu się chwalić?", "Jednak ludzie się nie zmieniają. Rozczarowanie totalne", "Dla mnie najlepszy i emocjonujący finał byłby, gdyby wszystkim uczestnikom udało się znaleźć miłość, a nie ranić drugą osobę. Słaby wpis", "Nie ma się czym szczycić" - czytamy pod postem. A wy co o tym sądzicie? Dajcie znać w sondzie.
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
W środku nocy Fabijański zabrał głos. Takie słowa padły o "Tańcu z gwiazdami"
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Kabaret bezlitośnie szydzi z wyjazdu Ziobry do USA. "Jest jak talizman"
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Grażyna Torbicka "żyła dla rodziny". Po 45 latach małżeństwa mówi wprost